koktajl ze spiruliną i sokiem z brzozy

/ czwartek, maja 18, 2017

Lubicie ZIELONE KOKTAJLE, prawda? Dziś przepis na koktajl ze spiruliną i sokiem z brzozy. Ten koktajl to prawdziwa witaminowa bomba - idealny na drugie śniadanie, ale i jako posiłek potreningowy. Połączenie zdrowego soku z brzozy z superfoods, jakim jest spirulina, da Wam super moce - obiecuję. Przyrządzenie zajmuje ok 100 sekund, więc trzy, dwa, jeden i do roboty!

Więcej przepisów na koktajle tutaj: PRZEPISY NA KOKTAJLE

Koktajl ze spiruliną i sokiem z brzozy

Składniki

- duża gruszka
- garść jarmużu
- sok z brzozy 200 ml
- łyżeczka spiruliny

Przepis:

Gruszkę umyć, pokroić na mniejsze kawałki.
Wrzucić do wysokiego naczynia, zasypać spiruliną.
Dodać garść jarmużu, zalać sokiem z brzozy.
Wypijać szybciutko, nim witaminy uciekną.



Lubicie ZIELONE KOKTAJLE, prawda? Dziś przepis na koktajl ze spiruliną i sokiem z brzozy. Ten koktajl to prawdziwa witaminowa bomba - idealny na drugie śniadanie, ale i jako posiłek potreningowy. Połączenie zdrowego soku z brzozy z superfoods, jakim jest spirulina, da Wam super moce - obiecuję. Przyrządzenie zajmuje ok 100 sekund, więc trzy, dwa, jeden i do roboty!

Więcej przepisów na koktajle tutaj: PRZEPISY NA KOKTAJLE

Koktajl ze spiruliną i sokiem z brzozy

Składniki

- duża gruszka
- garść jarmużu
- sok z brzozy 200 ml
- łyżeczka spiruliny

Przepis:

Gruszkę umyć, pokroić na mniejsze kawałki.
Wrzucić do wysokiego naczynia, zasypać spiruliną.
Dodać garść jarmużu, zalać sokiem z brzozy.
Wypijać szybciutko, nim witaminy uciekną.


Continue Reading

Pora na: przepis na FIT RACUCHY!
Uwielbiasz racuchy, ale nie chcesz wyglądać jak tocząca się kula? Szukasz przepisu na zdrowszą przekąskę? Pora na kokosowe fit racuchy - bez krowiego mleka z mniejszą ilością mąki pszennej. Bardzo łatwe w wykonaniu - przepis nawet dla największego laika :) kokosowe FIT RACUCHY Składniki: - jajo rozmiar L / XL - łyżeczka proszku do pieczenia - łyżka mąki pszennej - pięć łyżek mąki kokosowej - woda gazowana ( troszkę ) - łyżka mleka kokosowego - łyżeczka wiórków kokosowych - do smaku: maliny, kapkę cukru pudru Przepis: Jajo trzepiemy widelcem (nikomu nie chciałoby się wyciągać miksera). Dodajemy mąkę jedną, drugą, proszek do pieczenia, wiórki kokosowe. Mieszamy. Zalewamy wodą, mlekiem kokosowym, mieszamy do uzyskania konsystencji typowego naleśniczka. Rozgrzewamy patelnię do naleśników (lub zwykłą, którą zwilżamy olejem). Wylewamy na nią ciasto i smażymy aż urośnie, ale jeszcze się nie spali. Cyk cyk, jedna strona, druga strona. Wykładamy na papierowy ręcznik, co by wchłonął resztę tłuszczu. Przekładamy na talerz. Posypujemy cukrem pudrem i malinami (ja zmiażdżyłam i podgrzałam mrożone - też było smacznie).

kokosowe FIT RACUCHY

by on czwartek, maja 18, 2017
Pora na: przepis na FIT RACUCHY! Uwielbiasz racuchy, ale nie chcesz wyglądać jak tocząca się kula? Szukasz przepisu na zdrows...

Dziś trochę inaczej niż zwykle. W teamie z chłopakami z Matys Studio, stworzyliśmy film z przepisem na włoski makaron z warzywami i mięsem. Prościej już nie będzie - danie do wykonania przez pięciolatka, więc argument "nie potrafię gotować", możecie schować między książki. Czekam na Wasze opinie - jeśli takie filmy przypadną Wam do gustu, stanę na głowie, by pojawiały się częściej. Buzi buzi!

Nie masz czasu na przygotowywanie posiłków, a chcesz zjeść coś zdrowego na drugie śniadanie? Owsianka na płatkach ryżowych będzie idealnym rozwiązaniem. Połączenie płatków ryżowych z owocami doda Ci energii, a orzechy włoskie i nasiona chia dodadzą mega mocy. Swoją drogą czy wiesz, że chia mają sześć razy więcej wapnia niż mleko i trzy razy więcej żelaza niż szpinak? 

Pomysł na błyskawiczne drugie śniadanie 

- owsianka na płatkach ryżowych



Składniki:

- ryżowe płatki błyskawiczne - 5-6 łyżek

- orzechy włoskie  - mała garść 

- gorąca woda  - o 1/2 więcej niż płatków

- banan 

- garść winogron 

- łyżka chia ( do kupienia tutaj )



1. Płatki zalewamy.

2. Czekamy aż wchłoną wodę.

3. Dodajemy orzechy włoskie,

4. Na nasiąkniętych płatkach układamy pokrojone owoce.

5. Posypujemy chia.



PROSTY PRZEPIS: OMLET


Dziś trudna sztuka - OMLET! Oj, często pytacie o to jak zrobić omleta. Nie jest łatwo zrobić dobrego omleta, ale wrzucam dziś przepis, z którym na pewno sobie poradzisz! Wystarczą Ci jaja, oliwki, pomidory, przyprawy i dobre chęci. Jeśli nie wiesz, jak zrobić omlet, myj łapki, szykuj składniki i bierz się do roboty! 



Przyszedł czas na WYNIKI konkursu organizowanego z marką Severin! Jesteście genialni! Nadesłaliście ponad 130 zgłoszeń, pełnych fantastycznych przepisów, tekstów, zdjęć. Pojawiły się nawet filmiki! Głowa nam pękała, narady były burzliwe, ale wybraliśmy trzech szczęśliwców, którzy wygrali!

Fotorelacja z treningów w Legia Fight Club, gdzie do kolejnego zawodowego zwycięstwa szykuje się niepokonany Maciej Sulęcki.

Hala Koszyki + fajna knajpa + dobre jedzenie = KREPERIA

To był mój cel na czwartek: zjeść dobre śniadanie. Prosta trasa z Grochowa do Hali Koszyki, burczenie w brzuchu, marzenia o kawce - taki to poranek. Dokładnie określone miejsce, Kreperio - nadciągam. 

Trzy dwa jeden... KONKURS! Wiem, że na to czekaliście, więc nie będę dłużej trzymać Was w niepewności! Do wygrania trzy nagrody - nie lada gratka dla fanów kuchni i zdrowego odżywiania!

ZADANIE KONKURSOWE:

Przedstaw w dowolnej formie swój pomysł na zdrowy, energetyczny koktajl - to może być wszystko - komentarz z przepisem pod tym postem, zdjęcie zrobionego przez Ciebie koktajlu, film, na którym widać jak go przyrządzasz - im większa kreatywność, tym większa szansa na to, że wygrasz. Jeśli jest to coś, czego nie możesz zamieścić w komentarzu, wyślij na bazyliowymus@gmail.com 

WAŻNE: 

1. Wszystkie wygrane prace przedstawię we wpisie z wynikami.

2. Bez względu na to czy zostawiasz komentarz czy wysyłasz pracę mailem - podpisz się, anonimy nie będą brały udziału w konkursie.

3. Konkurs ten przygotowany jest dla fanów Bazyliowego Musu, oraz marki Severin. Jeśli więc jeszcze nie obserwujesz nas na Facebook'u, szybciutko to nadrabiaj: FB:Severin.PolskaFB:bazyliowymus

Konkurs trwa od 23.03.2017 do 05.04.2017. 
Podsumowanie wyników Konkursu nastąpi do dnia 07.04.2017


NAGRODY:

Pierwsze miejsce: maszynka MR.TWISTER do robienia makaronu z warzyw marki SEVERIN
Drugie miejsce: blender kielichowy marki SEVERIN


Trzecie miejsce: blender smoothie z funkcją MIX & GO marki SEVERIN



Regulamin konkursu 

§1 Postanowienia ogólne

Organizatorem Konkursu „WITAMINOWY STRZAŁ” jest blog http://bazyliowymus.blogspot.com we współpracy z marką Severin. Regulamin Konkursu, zwany dalej „Regulaminem” określa zasady udziału, prawa i obowiązki Uczestników Konkursu oraz uprawnienia Organizatora.

Konkurs „WITAMINOWY STRZAŁ”, zwany dalej „Konkursem” polega na przedstawieniu w dowolnej formie swojego pomysłu na zdrowy, energetyczny koktajl i zamieszczeniu go w komentarzu pod konkursowym wpisem na stronie http://bazyliowymus.blogspot.com, lub w przypadku, gdy zamieszczenie pracy w komentarzu jest niemożliwe, przysłanie go na adres bazyliowymus@gmail.com

W konkursie do wygrania są trzy nagrody:
- maszynka MR.TWISTER do robienia makaronu z warzyw marki SEVERIN
- blender kielichowy marki SEVERIN
- blender marki SEVERIN

Konkurs trwa od 23.03.2017 do 05.04.2017. Podsumowanie wyników Konkursu nastąpi do dnia 07.04.2017.  Informacja o podsumowaniu Konkursu zostanie opublikowana na blogu BazyliowyMus: http://bazyliowymus.blogspot.com. Zwycięzcy zobowiązani są dostarczyć dane do wysyłki do dnia 17.04.2017

Nadesłane prace ( zdjęcia / przepisy / inne ) mogą być użyte w materiałach związanych z konkursem, udostępnionych na blogu http://bazyliowymus.blogspot.com oraz stronie https://facebook.com/Severin.Polska.

§2 Zasady Konkursu

W Konkursie mogą wziąć udział osoby fizyczne, osoby prawne lub jednostki organizacyjne nie posiadające osobowości prawnej, z siedzibą na terytorium Polski, zwane dalej: „Uczestnicy”. W Konkursie nie mogą uczestniczyć pracownicy lub współpracownicy Organizatora. Wygrana nie zostanie przyznana przez Organizatora w przypadku stwierdzenia naruszenia postanowień §2 pkt. 2. niniejszego Regulaminu. Każdy Uczestnik Konkursu ma obowiązek zapoznać się, zaakceptować oraz przestrzegać postanowień Regulaminu, określającego warunki uczestnictwa w Konkursie.

§3 Postanowienia końcowe

Nagrody zostaną wysłane na wskazany przez Zwycięzców adres w ciągu 14 dni od dnia rozstrzygnięcia Konkursu. Wszelkie działania Uczestnika, naruszające postanowienia Regulaminu, mogą stanowić podstawę do wykluczenia Uczestnika przez Organizatora, a w szczególnych przypadkach również do przerwania Konkursu. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za wszelkie problemy techniczne zaistniałe w trakcie trwania Konkursu, wynikające z przyczyn niezależnych od Organizatora.

Wszelkie reklamacje dotyczące realizacji Konkursu powinny być kierowane pisemnie pod adres e-mail: bazyliowymus@gmail.com z tytułem: Reklamacja – Konkurs „WITAMINOWY STRZAŁ”. Organizator rozpatruje reklamację w ciągu 5 ( pięciu ) dni od dnia doręczenia prawidłowej reklamacji, zgodnie z kolejnością ich wpływu. Reklamacja prawidłowa to taka, która zawiera: a) dane osobowe uczestnika, b) opis stanu faktycznego, c) zarzuty. Informację o wyniku przeprowadzonego postępowania reklamacyjnego Organizator przesyła Uczestnikowi na adres e-mail, z którego wysłana została reklamacja.

Organizator Konkursu zastrzega sobie prawo do wcześniejszego zakończenia lub do wydłużenia czasu trwania Konkursu, o czym niezwłocznie poinformuje Uczestników, publikując informację na stronie http://bazyliowymus.blogspot.com. Organizator zastrzega sobie prawo zmiany Regulaminu w trakcie trwania Konkursu.

Treść niniejszego Regulaminu będzie udostępniona Uczestnikom Konkursu na blogu http://bazyliowymus.blogspot.com. Regulamin Konkursu będzie można również otrzymać wysyłając prośbę o przesłanie Regulaminu na adres bazyliowymus@gmail.com.

Wspominałam Wam już o moim najnowszym nabytku - maszynce do robienia makaronu, pora więc na przepis z wykorzystaniem tego cuda! Veggetti jem ostatnio bardzo często. W ostatnich dniach staram się unikać glutenu i nabiału ( z nabiałem póki co mi nie wychodzi :), więc każda alternatywa jest dla mnie ciekawostką. Makaron veggetti czyli makaron z warzyw,  jest zdrowy, szybki do zrobienia i przede wszystkim jest z warzyw. Suszone pomidory, marchew, feta i do tego soczewica - to mój zestaw na dziś. Idealny na obiad, ale i na drugie śniadanie. 



Dawno nie było konkursu, jeszcze dłużej nie pisałam o tym co czytam. Nadróbmy to dzisiaj! Cztery cudowne książki, dla czterech różnych czytelników. Kryminał, książka kulinarna, bardzo życiowy poradnik o żywieniu dzieci, oraz książka, która pozwoli Wam przewartościować całe swoje życie. Ta ostatnia do wygrania :)


W lutym działo się dużo, a nawet więcej, zmiany na każdej płaszczyźnie życia, rollercoaster. Nie muszę udawać, że wszystko ogarniam. Jestem w ciągłym niedoczasie. Jednak co zmiana, co wydarzenie to perełka, taki to był szczęśliwy miesiąc. Jednym z takich wydarzeń był mój występ na spotkaniu cyklu Kobieta Warta Poznania.

Deser na diecie? Niemożliwe nie istnieje! Fit deser z jogurtem, na szybko, bez pieczenia, a na dodatek z sorbetem truskawkowym... czy może być coś lepszego? Nie może! TOP topów, deser, który potrafiłby zrobić pięciolatek, więc każdy z Was na pewno da radę. Zaręczam, że jest pyszny i sycący, a jednocześnie lekki jak chmurka (ale poleciałam ;-)). Idealna alternatywa dla gotowych, niezdrowych deserków ze sklepu. 

FIT DESER z sorbetem truskawkowym

To nie będzie kolejny wpis o rzeczach niezbędnych. To będzie wpis o maszynce, która pomoże przekonać Twojego kilkuletniego niejadka, że jednak kocha warzywa. To będzie wpis o tym, jak ze zwykłej marchewki zrobić w kilka sekund coś ciekawego. To wpis o tym, czego nie musisz, a co bardzo chcesz mieć, bo każdy z nas kocha gadżety, a jeśli ułatwiają nam zdrowe odżywianie, to są najlepszą inwestycją. Oto gratka dla gadżeciarzy - maszynka do robienia makaronu TWISTER marki Severin - sprzęt tak zbędny, że aż niezbędny!

Kochacie bataty? Ja nie jestem fanką ziemniaków, ale sałatkę z batatów jem ostatnio codziennie. Słodkie ziemniaki plus słona feta - nie wiem czy może być coś lepszego. Sałatka z batatami jest idealna na drogę - zamiast drugiego śniadania, nudnych kanapek czy zimnych omletów. Przygotowanie nie zajmie Ci więcej niż dziesięć minut i nawet jeśli jesteś kulinarnym beztalenciem, na pewno poradzisz sobie z tym przepisem.

Bataty są nie tylko modne, ale i zdrowe. Mają niski indeks glikemiczny, właściwości przeciwnowotworowe, oraz witaminy z grupy B, C, E, A, K.

Wczoraj miałam okazję brać udział w warsztatach kulinarnych zorganizowanych przez Lidl, które poprowadziła ich nowa ambasadorka - Daria Ładocha. Gotowaliśmy bez laktozy, bez glutenu, bez kłopotu ;-)

Przygotowaliśmy:

-pastę z groszku z prażonym słonecznikiem, chili i kolendrą
- krem z białej rzodkiewki z oliwą truflową i suszonymi pomidorami
- krewetki duszone na winie z dodatkiem pietruszki z ryżem cytrynowo-miętowym
- sorbet z mango z ciepłą śmietanką kokosową i orzechami

Wrzucam Wam zdjęcia z tego wydarzenia - być może zainspirowani wybierzecie się do kuchni przygotować coś pysznie zdrowego. Jeśli ktoś ma ochotę na któryś z wymienionych przepisów, dajcie znać, w tajemnicy przed całym światem Wam podeślę :) Buzi buźki!









Gruszkowy sok wzmacniający

Ostatnie dni zimy przed nami. Zanim odsłonicie nerki, ściągnięcie ciepłe galotki i porzucicie kozaki, przypomnijcie sobie, jak to się co roku kończy. Katar i przeziębienie - znamy? Znamy. Każdy zna. Tym razem będzie inaczej... albo nie będzie, ale nie poddamy się bez walki. Wzmacniający sok gruszkowy, to właśnie "to coś", co zadba szczególnie o naszą odporność. Jest pyszny. Naprawdę.. wiem, często to powtarzam, ale on jest naprawdę tak dobry, że szkoda byłoby wypić tylko szklaneczkę. Włączcie więc wyciskarkę do soku i wyciśnijcie sobie na zdrowie. Jeśli nie macie jeszcze wyciskarki, sprawdźcie wpis o mojej wyciskarce Severin: moje odkrycie - wyciskarka wolnoobrotowa. Pijcie codziennie i dbajcie o siebie!

Fotorelacja z wtorkowego treningu w Legia Fight Club. Na zdjęciach: trener Andrzej Gmitruk, Paweł Kłak, Paweł Rumiński, Mateusz Masternak, Maciej Miszkiń, Jakub Dobrzyński.

Zima nie odpuszcza, odporność spada, przyszła pora się wzmocnić! Wyciskane soki to idealny sposób, by dostarczyć sobie odpowiednią dawkę witamin. Od kilku dni testuję wyciskarkę wolnoobrotową marki Severin i cóż, muszę przyznać, że jestem zachwycona. Jeśli zastanawiacie się nad zakupem, przeczytajcie o tym jak działa wyciskarka wolnoobrotowa, jakie są plusy i minusy wyciskarki wolnoobrotowej, oraz dlaczego wyciskarka jest lepsza od sokowirówki.


Jak działa wyciskarka wolnoobrotowa?

Wyciskarka wolnoobrotowa miażdży składniki, które do niej wrzucamy, dzięki czemu sok zawiera możliwie największą ilość witamin i składników odżywczych. Jej wielką zaletą jest możliwość robienia soków nie tylko z owoców i warzyw, ale również świeżych ziół, kiełków czy liści. W przypadku wyciskarki marki Severin, istnieje również możliwość robienia sorbetów - dziś jeszcze za zimno, ale już wyobrażam sobie wiosnę i ten mrożony, bazyliowy mus...

Nie wiem czy ta zima się kiedyś skończy, ale wiem, że jeśli się nie wzmocnię, to w końcu zachoruję. Moja najnowsza propozycja to sałatka superfoods, czyli wybuchowa mieszanka najlepszych składników, które dodadzą nam sił i wigoru - ale mi się powiedziało :) Sałatka superfoods to szpinak, pomidor, lazur i ziarna. Nie jest to najmniej kaloryczna sprawa, ale uwierzcie mi, ten tłuszcz na pewno nie zostanie z Wami tak długo, jak ten z czipsów. No to ruszamy....

Sałatka SUPERFOODS

Składniki:
- liście świeżego szpinaku - bardzo duża garść
- dojrzały pomidor
- orzechy nerkowca - trzy łyżki ( tutaj )
- pestki słonecznika - łyżka ( tutaj )
- jagody goji - łyżeczka ( tutaj )
- ser lazur - 30 gramów
- oliwa z oliwek ( tutaj )

PS. Wszystkie suche składniki dostaniecie na stronie http://www.bulkpowders.pl - pamiętajcie, że wpisując hasło BAZYLIOWY, otrzymacie 20% zniżki na pierwsze zakupy

Przepis:

1. Szpinak opłukać. Wrzucić na talerz lub do miski.
2. Pomidorka pokroić w drobną kostkę. Dorzucić do szpinaku.
3. Pestki słonecznika i orzechy nerkowca wrzucić na rozgrzaną patelnię, podprażyć aż będą cieplutkie i zaczną pięknie pachnieć. Dorzucić do pozostałych składników, wymieszać.
4. Ser pokroić w drobną kostkę, dodać do sałatki.
5. Całość posypać jagodami goji, polać oliwą z oliwek.
6. Wymieszać.
7. Zjeść z radością :)



PRZEPIS: Sałatka SUPERFOODS

by on czwartek, lutego 16, 2017
Nie wiem czy ta zima się kiedyś skończy, ale wiem, że jeśli się nie wzmocnię, to w końcu zachoruję. Moja najnowsza propozycja to sałat...

W  jego rodzinnej miejscowości nie było treningów bokserskich, więc jako dzieciak obijał worek po ziemniakach. Mimo bogatej kariery amatorskiej, udało mu się skończyć studia i założyć rodzinę. Nie cukruje - przyznaje, że choć po stronie porażek ma zero, jedną walkę zremisował, głównie dlatego, że walczył u siebie. Nie kłamie, że nigdy nie myślał o dopingu, ale podkreśla, że dzięki chłodnej kalkulacji, nigdy z niego nie skorzystał. Gdy pytam o sportowe marzenia, nie mówi jak wszyscy o wielkich tytułach, a o chęci rozwoju, którego ewentualne walki o tytuł mogą być konsekwencją. O Drużynie Szpiku, rodzinie i roli nauczyciela, o boksie i nie tylko - Damian Wrzesiński

Od zawsze ciągnęło mnie do sportów walki. Wieszałem sobie worek po ziemniakach w garażu i go obijałem. Początkowo chodziłem na kickboxing, gdzie zdobywałem pierwsze sukcesy, a na boks poszedłem dopiero wtedy, gdy się u nas pojawił. Trafiłem do super trenera Jana Bezimiennego, w krótkim czasie nauczył mnie podstaw boksu. 

Większość trenerów stoi w miejscu. Żyją tym co działo się czterdzieści, pięćdziesiąt lat temu. W tamtych czasach była liga i większa konkurencja. Żeby startować w Mistrzostwach Polski trzeba było naprawdę ciężko pracować i osoby, które się na nie dostały, były ścisłą czołówką. Dziś brakuje konkurencji, ale i pieniędzy, a co za tym idzie brakuje motywacji. Zawodnicy, którzy wybijają się w małych miejscowościach, zakładają rodziny i zamiast trenować, wolą iść do pracy. Brakuje funduszy i sponsorów, dlatego rozwój zarówno zawodników, jak i trenerów jest ograniczony. Wydaje mi się, że większość po prostu spoczywa na laurach i nie czuje potrzeby, żeby się dalej rozwijać.

Pamiętam wyjazdy do Rosji, gdy byłem jeszcze amatorem. Dzieciaki bawiły się tam boksem, boks był na podwórkach i w szkołach, to była zabawa. U nas sporty walki kojarzą się z czymś złym. Ludzie myślą, że zawodnicy to margines, a wcale tak nie jest. Mnie sport ukształtował i dużo mu zawdzięczam; skończyłem studia i ciągle chcę się rozwijać. Jestem nauczycielem wychowania fizycznego i też chcę pokazywać dzieciakom boks, uczyć ich podstaw i pokazywać, że ten sport wcale nie jest taki zły.

Niektórzy mówią, że boks jest niebezpieczny. Każdy ma swoje myślenie na ten temat. Jestem za tym, by się ruszać. Jakikolwiek wysiłek jest lepszy od braku wysiłku. Owszem, coś złego może mnie spotkać w ringu, ale równie dobrze mogę wyjść na ulicę, być nieostrożnym na pasach i ktoś przypadkowy może mnie rozjechać. Różne rzeczy mogą nam sie przytrafić. Nieważne czy to boks czy też nie, wszędzie może mi się coś stać.

W sobotę walczę na gali w Poznaniu, gdzie od dawna mieszkam. Dla mnie jest to okazja, by pokazać się przed swoją publicznością, choć wiadomo, że walka na antenie Polsatu dała by mi więcej. Nad wszystkim czuwa mój trener Mchitar Bagdasarian, a w przygotowaniach pomogli mi sparingpartnerzy między innymi Tomasz Król, oraz Tomasz Mazur, który teraz też szykuje się do walki. Pojedynek zakontraktowany jest na osiem rund, ale ciężko trenuję i jeśli będzie okazja, by skończyć walkę przed czasem, długo nie będę się zastanawiać. Jestem na tym etapie kariery, że nie chcę kalkulować, chcę walk z jak najlepszymi, bo wiem, że ze słabszymi i tak niczego się nie nauczę. W moim przypadku walka z teoretycznie lepszym dodatkowo mnie mobilizuje, emocje podczas takich pojedynków są większe. Wiem, że walcząc z lepszym zawodnikiem, będę lepiej przygotowany, szybszy, czujniejszy, jeszcze bardziej będę chciał zwyciężyć.

Już w czasach, gdy boksowałem w amatorce, lubiłem boksować za granicą i walczyć z kimś, za kim była publiczność, bo był to dla mnie dodatkowy bodziec, żeby zwyciężyć. Taką walką była zeszłoroczna walka z Leśniakiem, gdzie mimo, że walczyliśmy w Polsce, to on miał zdecydowanie większy doping. Czułem, że publiczność jest "jego", że nikt nie stawia na mnie. Dużą rolę odegrała tu moja żona Natalia, która jeździ ze mną na wszystkie walki już od czasów amatorskich. Wiem, że ona zawsze tam jest, słyszę ją, słyszę co podpowiada, co krzyczy. Myślę, że chce dla mnie nawet lepiej niż niektórzy trenerzy. Tak też było podczas tej walki. Słyszałem tylko jej doping i to mnie bardzo motywowało. Mimo, że go trafiałem, ona ciągle powtarzała, że mam go trafić jeszcze raz i jeszcze raz i faktycznie, gdybym tego nie robił, mógłbym tę walkę przegrać.

Najtrudniejszą walką była remisowa z Staliarchukiem.  Nie ma co ukrywać i się tłumaczyć, ale tego dnia byłem słabo przygotowany. Walczyliśmy sześć rund, trzy pierwsze zaliczam sobie, ale później już było słabo. Miałem kryzys i z niego nie wyszedłem. Choć szczerze mówiąc mogli mi dać przegraną, to na szczęście dali remis, bo boksowałem u siebie. Chciałem rezygnować z boksu, ale wyciągnąłem wnioski.  Jako jedyna wsparła mnie wtedy moja żona, wyciągnęła mnie z dołu psychicznego, zacząłem dużo ciężej trenować. Cieszę się, że dostałem łomot, wiem że boks to nie żarty, że trzeba się przygotować, bo może się to źle skończyć.

Miałem spore sukcesy w amatorce. Zdobyłem dwukrotnie tytuł Mistrza Polski, wywalczyłem brązowy medal na Turnieju im. Feliksa Stamma, oraz na prestiżowym Międzynarodowym Turnieju w Debreczynie. Jednak za swoje największe osiągnięcie z czasów amatorskich, uważam walki z najlepszymi. Mimo, że część z nich przegrałem, to właśnie z tych walk, najwięcej się nauczyłem. Moim celem jest rozwój. Chcę się cały czas rozwijać, choćby najmniejszymi kroczkami. Chcę iść do przodu i czuć, że jestem coraz lepszy. Mam nadzieję, że efektem tych ciężkich treningów i rozwoju będą walki z najlepszymi. 

Nie jestem za boksem kobiet, choć zdarzają się mistrzynie świata, których walki fajnie obejrzeć, natomiast gdyby moja córka chciała, nie odradzałbym jej boksu, ale też bym jej nie zachęcał. Każdy sam musi wiedzieć co chce w życiu robić. Jeśli ciągnęłoby ją do sportu, to nie ma problemu. 

Doping przewija się, tak jak przewijał się od lat. To dość ciężki temat. Nigdy nie brałem tego pod uwagę, choć przewijało mi się przez myśl. Miałem taki moment, że sam zastanawiałem się nad dopingiem, analizowałem za i przeciw, ale wystarczyła mi prosta kalkulacja, by wiedzieć, że więcej jest przeciw niż za. Gdyby każdy to przeanalizował, mniej byłoby takich przypadków. Myślę, że tam gdzie są duże pieniądze, doping jest bardziej powszechny. Im mniejsze pieniądze za walki, tym mniejszy doping, bo stawka nie jest aż tak wysoka. 

Dużo jest zawodników utalentowanych, którzy marnują się, bo są leniwi. Dużo jest też takich, którzy mają mniej talentu, ale bardzo chcą coś osiągnąć. Nawet najmniejszy talent, gdy będzie ciężko pracować, może zajść daleko. Mówi się, że chcieć to móc i tak, najważniejsze to chcieć, dążyć do celu. Jeśli ktoś ma mniej talentu, musi ciężej pracować, ale prędzej czy później zbuduje fundament. 

Zadzwoniła do mnie kiedyś kobieta z Drużyny Szpiku. Opowiedziała o fundacji, o tym, że między innymi jeżdżą do chorych dzieci, zapytała czy nie chciałbym się włączyć. Nie mam dużo czasu, ale jestem za tym, żeby pomagać i kilka razy byłem na takim spotkaniu z dziećmi, zaproponowałem jakąś pomoc, dodatkowo umieszczenie logo Drużyny Szpiku na rzeczach, w których wychodzę do ringu. Mam na tyle ukształtowane nastawienie do życia, że jestem dość odporny. Spotkanie z chorymi dziećmi znoszę lepiej niż np moja żona Natalia. Z takiego spotkania każdy wynosi coś dla siebie. Uczę się doceniać życie, widzę jakie inni mają problemy. Nie oczekuję dużo od życia, a daję z siebie wszystko. Trzeba się cieszyć z tego, co się ma. Na świecie jest tyle problemów, a my przejmujemy się tym, że mamy mniej na koncie. Ja się tym już nie przejmuję, po prostu żyję.