Trasa Kraków-Poznań.

Gdzieś w okolicy Łodzi wsiada trzyosobowa rodzina- nic niemówiący tatuś, wygadana mamuśka i mamusiny syn, lat mniej więcej 25, na oko poprawny maminsynek. Niegłupia matka od razu zauważa wchodzącą za nimi ładną dziewczynę, manewruje więc biletami, zamienia, podmienia, by w rezultacie wylądować obok i zaprosić młodą panienkę do konwersacji z synem. I tu zaczyna się wielki romans. Przysłowiowe dwie połówki pomarańczy znalezione przez przypadek po środku świata. Ona od czterech godzin kręci swoje długie włosy, trzepocze rzęskami, wpatruje się i uśmiecha. On nerwowo gniecie już pognieciony bilet, sięga po pełne elokwencji tematy, kolejne żarciki, zabawia niczym komik w cyrku. I tak leci im podróż, a ja siedząc metr dalej po skosie nasłuchuję, podsłuchuję i nie mogę się nadziwić, że dwóch obcych sobie ludzi może znaleźć przynajmniej sto, skrajnie niepowszechnych tematów i wykazać że owe tematy ich łączą.

…ta notka miała być o Krakowie; o kokosowych drożdżówkach sprzedawanych przy rynku, o świeżych obwarzankach, waflach babci Ani, słodkich grzankach na Grodzkiej, kawie na Brackiej czy pizzy w Papryczkach z kiepską obsługą, ale doprawdy nie mogę się skupić, patrząc gdy młody on próbuje opanować swoje nerwowe ruchy, a młoda ona delikatnie rusza nóżką tak by całkiem przypadkowo zahaczać stopą jego łydkę. Ten temat nie ucieknie, ale doprawdy…nie dzisiaj. 

podróże

by on wtorek, lipca 30, 2013
Trasa Kraków-Poznań. Gdzieś w okolicy Łodzi wsiada trzyosobowa rodzina- nic niemówiący tatuś, wygadana mamuśka i mamusiny syn, l...

Ostatnim rzutem na taśmę szybka sałata z czereśniami.

SAŁATKA Z CZEREŚNIAMI

Składniki:

-20 czereśni
-50 gramów sera typu lazur
-sałata lodowa
-pestki dyni
sos: 
-sos sojowy (kapkę)
-łyżeczka miodu 
-pieprz czarny

1. Sałatę rwiemy na małe cząstki.
2. Składniki na sos mieszamy. Polewamy sałatę.
3. Pestki dyni prażymy na suchej patelni (na najmniejszym gazie), dodajemy do sałaty.
4. Czereśnie kroimy na połówki, obieramy z pestek.
5. Ser kroimy na mniejsze części, wrzucamy na aluminiową tackę i podgrzewamy chwilę w piekarniku aż zacznie się lekko rozpuszczać.  
6. Całość mieszamy i zjadamy.

A tymczasem powracam do mojej kawki w magicznym miejscu, magicznego Krakowa...Oj kocham to miasto! Buziak!

sałatka z czereśniami

by on piątek, lipca 26, 2013
Ostatnim rzutem na taśmę szybka sałata z czereśniami. SAŁATKA Z CZEREŚNIAMI Składniki: -20 czereśni -50 gramów sera typu...
malinowy koktajl

Na ogromnym czarnym fotelu leży połowa zawartości mojej szafy. Jest upał, nie do końca chce mi się sprzątać, nie do końca chce mi się cokolwiek. Właściwie mogłabym leżeć, oglądać boks lub śpiewać nie takie nudne piosenki i jeść. Choć jak tak myślę to aktualnie nawet jeść mi się nie chce. Koktajl malinowy jest idealny na takie dni i na wszystkie inne dni również. Jest stałym towarzyszem mojego lenistwa, zdrową formą po której czuję się bardziej fit niż zwykle. Takie tam babskie głupoty....

koktajl malinowy

by on środa, lipca 24, 2013
Na ogromnym czarnym fotelu leży połowa zawartości mojej szafy. Jest upał, nie do końca chce mi się sprzątać, nie do końca chce mi si...

"Kiedyś sama byłam zagubioną osobą, która szukała na siebie pomysłu, szczęścia, partnera, celu.  Przecież każda z nas ma w sobie wewnętrzną potężną moc, która pomaga przezwyciężać słabości."

W okolicy południa między słodkim eklerem a chrupkim pieczywem trafiłam na niezbyt ambitny dwutygodnik. Żenujące plotki, marne dziennikarstwo, przepis na surowe pieczarki (!?)...ale Ewa Chodakowska na okładce zachęciłaby chyba każdego. Choć teoretycznie fitness i kulinaria to dwie różne dziedziny, to jednak złączone w parę mogę zmienić życie w pełni szczęśliwe. Osoby ćwiczące z reguły zwracają uwagę na to co jedzą, często wyznają zasadę "jesteś tym co jesz" i dbają o zróżnicowany jadłospis, dzięki czemu docierają do nieznanych wcześniej smaków. Z kolei osoby kochające jedzenie doprowadzają się często do stanu, w którym ruch muszą choćby polubić. Tak było między innymi ze mną gdy po przeprowadzce do Holandii przytyłam 8 kilogramów w zaledwie 6 tygodni i gdyby nie znalezione filmy z ćwiczeniami, moje ciało w krótkim czasie zamieniłoby się pewnie w sflaczałą parówkę. Jednak Ewa Chodakowska nie kojarzy mi się tylko z ćwiczeniami (choć przy "skalpelu" spędza wolny czas większość moich koleżanek), a przede wszystkim z pozytywnym nastawieniem. To chyba jedyna młoda, znana mi w Polsce osoba, która nie robi kariery na chamstwie a na nieskończenie ciepłym sercu. Nawiązuję do tego, bo choć temat ten bloga kulinarnego teoretycznie nie dotyczy, to jednak wiem, że wśród czytelników jest trochę zawistnych osób, które powinny się uczyć od Chodakowskiej podejścia do drugiego człowieka. Niektóre osóbki są zdolne założyć nawet anonimowe konto na facebook'u, by tam w tajemniczych wiadomościach przelewać swoje frustracje i życzyć mi np. braku chęci do pisania. 

Otóż Moje Drogie (bo jednak śmiem sądzić, że to kobiety)! Z każdym kolejnym dniem jestem szczęśliwsza i bardziej zmotywowana by doskonalić swoje życie i pogłębiać pasje. Coraz więcej o jedzeniu czytam, coraz więcej próbuję. Otrzymuję mnóstwo pozytywnych wiadomości, ciepłych słów i komplementów dotyczących bloga i naprawdę w żaden sposób nie dotykają mnie Wasze chamskie wiadomości. Nie ruszy mnie tekst o tym, że "od tego żarcia robisz się tłusta", bo dbam o swoje młode ciało  i co rusz ktoś mi przypomina o tym, że podoba się ono nie tylko mi. Znam swoją wartość i jedyną reakcją na Wasze komentarze jest moje szczere współczucie. Wiem co to znaczy mieć kompleksy i wiem o ile człowiekowi lepiej gdy się ich pozbywa zastępując je akceptacją. Wszystkim Wam życzę SZCZĘŚCIA i wielu ciekawych zajęć, które zajmą Wam czas dotychczas przeznaczony na głupoty (bo chyba zdajecie sobie sprawę, że zakładanie fikcyjnych kont facebook'u nie jest poważne). Jeszcze raz, naprawdę od serca: WSZYSTKIEGO DOBREGO!

...a żeby nie było, że zupełnie odbiegam od tematu jedzenia to dziś kanapka będąca doskonałą alternatywą dla tradycyjnej "śląskiej" z grilla. Idealna w zestawie z lekkim sosem czosnkowym. Smacznego!

Składniki:
-skwierczący boczek
-soczysty ananas
-ser typu feta
-ciemne pieczywo z bazyliowym pesto
-świeża bazylia
-pachnący rozmaryn
-grubo skrojona cebula

Uwagi: pieczywo posmarujcie pesto przed wrzuceniem na ruszt, dzięki będzie jeszcze bardziej aromatyczne

o grillu i zawistnych

by on poniedziałek, lipca 22, 2013
"Kiedyś sama byłam zagubioną osobą, która szukała na siebie pomysłu, szczęścia, partnera, celu.  Przecież każda z nas ma w sobie w...

W nawale pracy, poszukiwanych zmian i nieprzeczytanych książek nie znajduję ostatnio czasu na nic. W komputerze mnożą się zaległe przepisy, w głowie kolejne pomysły i myśli. Dziś wyłożę się na wygrzanym hamaku i będę marzyć, układać swoje sprawy, uśmiechać się i ogarniać, bo czuję że ostatnio jestem jakby z tyłu, ułomna i niepełna. Na razie próbując się dobudzić polecam Wam owocowy koktajl, idealny do śniadania, orzeźwiający jak żaden inny.

Składniki:
czarna porzeczka - duża garść
sok bananowy - duża szklanka
maliny - garść większa od garści czarnej porzeczki (ja używam malin mrożonych, dzięki czemu koktajl jest od razu schłodzony)

Wszystkie składniki wrzucamy do szklanego naczynia i miksujemy blenderem.

Nie przepadam za kwaskowatymi koktajlami, jednak ten ma idealne, słodko-kwaśne proporcje. Doskonały jako ochłoda po upalnym dniu, sprawdza się również jako sycące uzupełnienie śniadania.

A na zdjęciu śliczna Kasia, jedyna znana mi osoba, która ma piękną kuchnię. lecz wybrakowaną o stołowe łyżki...
...ma za to wiecznie roześmianą buzię i tyle ciuchów, że chyba wszystkie dziewczyny w mieście marzą o jej szafie! 

słodko - kwaśne niebko

by on niedziela, lipca 21, 2013
W nawale pracy, poszukiwanych zmian i nieprzeczytanych książek nie znajduję ostatnio czasu na nic. W komputerze mnożą się zaległe przep...

muffinki

Dziś krótko i na temat - kawowe muffiny z niebieską pianką. Nie jestem zwolenniczką takich barwników, ale jestem typowym konsumentem, który skuszony ładnym opakowaniem i promocją da sobie dużo wcisnąć...i tak było tym razem, dlatego tubka niebieskiej, farbującej masy od razu znalazła się w moim domu. Kolorowe muffiny są idealne na przyjęcie dla dzieci, sprawdzą się również jako pociecha w ciężki dzień. ... A ponieważ kilkanaście minut temu wystartował poniedziałek kojarzony z takim właśnie dniem to może warto znaleźć dziś 30 minut i poprawić sobie humor?



Po tygodniu bez snu, sobota aż prosi się o odpoczynek. Czekając na weekendową dawkę boksu szykuję smakowe mleko i śpiewam z AC-DC.

Składniki:
mleko (szklanka)
syrop kokosowy (10ml)
syrop pistacjowy (10ml)
lód
ku ozdobie: 
bita śmietana
pistacje

Mleko mieszamy z syropami i lodem. Dekorujemy bitą śmietaną i posypujemy pistacjami. Czas przygotowania mniej więcej 30 sekund - chyba w sam raz na leniwą sobotę? :)

Solidnego relaksu i chwili dla siebie!

Utwór na dziś: AC-DC- Hells Bells

mleko kokosowo-pistacjowe

by on sobota, lipca 06, 2013
Po tygodniu bez snu, sobota aż prosi się o odpoczynek. Czekając na weekendową dawkę boksu szykuję smakowe mleko i śpiewam z AC-DC. Sk...

Ta sałatka jest dla mnie wisienką na torcie podczas "zakrapianych" spotkań z kuzynką. Joanna zrobiła mi ją pierwszy raz i od tamtego czasu nie pamiętam już naszych spotkań bez niej. Idealna jako przystawka do grilla (nawet w taką burzę, jaka dopadła mnie wczoraj). Ważne: pamiętajcie o podprażeniu orzechów, ze "zwykłymi" smakuje jednak gorzej. Buziak!

Sałatka z pomidorami i fetą 

Składniki:
pomidory koktajlowe 500 gramów
liście bazylii (jeden "marketowy" krzaczek)
ser feta 150 gramów
orzechy włoskie (dwie duże garści)
dobra oliwa


1. Pomidory kroimy na pół.
2. Fetę kruszymy i posypujemy nią pomidory.
3. Liście bazylii rwiemy na mniejsze części.
4. Orzechy prażymy na suchej patelni (mały ogień), tak długo aż w całej kuchni zaczniecie czuć ich przyjemny aromat.
5. Bazylię i orzechy dodajemy do pomidorów z serem, polewamy oliwą.




„... prawdziwa przemiana następuje spontanicznie. (...) ... staje się w mgnieniu oka, w tej właśnie chwili, kiedy w najgłębszym zakątku swego serca postanawiasz podnieść życie na wyższy poziom. Stajesz się wtedy zupełnie odmienioną osobą, która właśnie wyruszyła w kierunku swojego przeznaczenia.”

Powiem szczerze - jedzenie słodyczy na śniadanie niestety zdarza mi się często. Uwielbiam konkretne posiłki, ale gdy tylko mam wolne (a ostatnio wolne mam raczej często :) ), lenistwo bierze górę. Sięgam wtedy po kawałek ciasta lub ciepłe drożdżówki, które aktualnie tata podaje mi prosto do łóżka (Panowie, uczcie się!!!), biorę ukochaną książkę i zastygam w tej słodkiej chwili, przedłużając ją w nieskończoność. Bezowy tort z owocami jest po prostu stworzony z myślą o takich dniach jak ten. Choć wierzę, że deser ten stworzony był dla Anny Pawłowej, doszukuję się drugiego dna i myśli, że ktoś przypuszczał, że blisko 90 lat później będzie to deser idealny dla mnie. Moja miłość do tortów bezowych jest nieograniczona, a połączenie owoców i słodkiej masy... niebko! Zjadłam więc dziś na śniadanie połowę (!!!) tego pysznego tortu i choć cukier we krwi zaraz mnie zabije to i tak...jest pięknie!

Pavlova - tort bezowy

by on środa, lipca 03, 2013
„... prawdziwa przemiana następuje spontanicznie. (...) ... staje się w mgnieniu oka, w tej właśnie chwili, kiedy w najgłębszym za...