Choć mamy dopiero połowę listopada, moje myśli nieustannie krążą wokół zbliżających się świąt. Tęskniąc za smakiem karpia, zastanawiam się nad świątecznym wystrojem, foremkami do pierników, jadalnymi prezentami dla najbliższych. W telewizji pełno już choinek i reniferów, sklepowe lady uginają się od Mikołajów z czekolady i choć w większości cała ta aura jest tylko marketingowym zabiegiem, to z łatwością się temu poddaję. Przeglądam świąteczne foldery reklamowe, szukam świątecznych przepisów, a wszystko to w towarzystwie pysznej, doprawionej rozgrzewającym alkoholem kawy.
krewetki makaron

Wyjątkowo nie będę się dziś rozwodzić nad głupotami życia codziennego, bo ostatnie dni to u mnie nielekkie zamieszanie. Wrzucam tylko przepis na makaron z krewetkami w sosie serowym, narzucam kołdrę i spróbuję zasnąć… najprawdopodobniej z powodzeniem, w końcu jest już bardziej niż późno. Przepis na makaron z krewetkami gościł już co prawda na blogu kilka dni temu, lecz cieszył się takim zainteresowaniem, że dziś postanowiłam przedstawić Wam to cudowne połączenie w nieco innej wersji.

makaron z krewetkami

MAKARON Z KREWETKAMI W SOSIE SEROWYM

PORCJA DLA DWÓCH OSÓB

Składniki:
makaron typu wstążki - 200 gramów
świeże krewetki - 400 gramów (tak, wiem, że to dwa razy większa porcja od porcji makaronu, jednak po obraniu wyjdzie tego znacznie mniej)
gęsta śmietana - 100 gramów
ser roquefort - 100 gramów
świeży szpinak -dwie duże garści
czosnek - trzy ząbki
aromatyzowana oliwa (ja użyłam tej pozostałej po suszonych pomidorach), sól, pieprz

Przepis:
Przygotowujemy krewetki - dokładnie myjemy, odrywamy główki, ogonki, obieramy ze skorupek, usuwamy jelita.

Do małego garnuszka wlewamy śmietanę, dodajemy pokruszony na mniejsze kawałki ser.

Gotujemy na najmniejszym ogniu to powstania jednolitej masy.

Nieobrane ząbki czosnku wrzucamy na rozgrzaną oliwę.

Dodajemy krewetki.

Krótko obsmażamy z obydwóch stron, a gdy będą gotowe zdejmujemy z patelni. ( gotowe będą gdy przestaną być szare, a zaczną być lekko różowo - pomarańczowe ) - NIE przetrzymujcie ich dłużej.

Doprawiamy wedle smaku.

Jednocześnie w dużym garnku gotujemy dobrze osoloną wodę.

Do wrzącej wody wrzucamy makaron, gotujemy nieco krócej niż na opakowaniu.

Makaron al dente odcedzamy.

Na czystą patelnię wlewamy sos, dodajemy makaron, mieszamy.

Całość pokrywamy świeżym szpinakiem i ponownie mieszamy.

Dodajemy krewetki, jeszcze raz mieszamy, zdejmujemy z gazu i smacznie się zajadamy.

Najlepiej smakuje w towarzystwie któregokolwiek utworu Agi Zaryan. O tak!

makaron


„Masz apetyt na coś słodkiego? Zamiast batonika zjedz kilka suszonych jagód goji” – czytam i nie dowierzam. Owszem, jagody goji są dość smaczne (bez przesady), ale czy naprawdę zjedzenie ich odbiera komukolwiek ochotę na słodycze?

Leżę wygodnie na łóżku, popijam ciepłą herbatę. Obłożona zaległymi książkami, magazynami, notatkami, jednym okiem spoglądam na telewizor. W telewizji leci właśnie program o odchudzaniu, w magazynie leżącym obok prawego uda, znana trenerka radzi „jak wyrzeźbić kaloryfer”. Obsesja odchudzania jest jak zawsze na topie i ja również z owej mody się nie wyłamuję, bo choć nie wyobrażam sobie odmówić czegokolwiek, kiedykolwiek, to jednak postanowiłam iż od listopada ja również ruszam hardo spalać tłuszcz na rozgrzanych siłowniach. Zastanawiam się jednak dlaczego tak bardzo skupiamy się na swojej fizyczności a tak bardzo zaniedbujemy swój stan ducha? Czy naprawdę te tłumy posiadające karnety na siłownie są szczęśliwsze?  Ilu z nas, to ludzie pogodzeni ze sobą, wiedzący czego od życia chcą, znający swoje pragnienia i potrzeby? Ilu z nas spełnia swoje marzenia? Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak to jest z Wami, moi Drodzy?




Być może to infantylne, ale absolutnym szczęściem jest dla mnie jedzenie późną porą. Wczoraj wieczorem dorwałam się do szpinakowego tagliatelle  z krewetkami. Mamma mia! Przyznaję - to było danie dla fanów bardzo mocnej kuchni i już wiem, że następnym razem muszę dać o połowę mniej ostrej papryczki, ale czy nie na tym polega „kucharzenie” właśnie? Na tym by próbować i odnajdywać idealne kompozycje smaków? O właśnie…


MAKARON Z KREWETKAMI

Składniki:

Szpinakowy makaron tagliatelle - ok 6-8 gniazd
Krewetki królewskie - ok 15 sztuk
Suszone pomidory – najlepiej domowej roboty (przepis tutaj: http://bazyliowymus.blogspot.com/2013/09/suszone-pomidory.html )
Pieprz czarny (świeżo zmielony!) - odrobiona
Ostra papryczka - pół łyżeczki
Czosnek - pół główki
Śmietana 18% - 100ml
Ser cheddar - w kawałku, 200g
Sól - do posolenia wody na makaron
Olej słonecznikowy - odrobina do smażenia i marynaty



Przepis:
1. Krewetki obieramy (odrywamy ogonki, pozbawiamy skorupki, oczyszczamy) i układamy w misce.
2. Przyprawiamy ostrą papryką, pieprzem i dodajemy łyżkę oleju, mieszamy.
3. (nieobraną) główkę czosnku kroimy na pół, układamy w misce z krewetkami.
4. Miskę przykrywamy talerzem i odstawiamy do lodówki na 2-3 godziny.
5. Przygotowane krewetki wykładamy razem z czosnkiem na rozgrzanej patelni, smażymy.
6. Gdy krewetki są już gotowe, układamy na nich suszone pomidory i zdejmujemy patelnię z kuchenki.
7. W dużym garnku gotujemy dobrze posoloną wodę na makaron.
8. Na tarce z dużymi oczkami ścieramy ser.
9. W małym rondelku (na najmniejszym ogniu) podgrzewamy śmietanę wymieszaną z serem.
10. Jednocześnie gotujemy makaron. Proces ten powinien trwać minutę krócej od czasu zalecanego na opakowaniu. Ugotowany odcedzamy.
11. Sos serowy wylewamy na patelnię, dodajemy makaron i chwilę mieszamy. Na wierzch kładziemy krewetki z suszonymi pomidorami i ponownie mieszamy. Voilà! 



makaron z krewetkami

by on piątek, listopada 01, 2013
„Masz apetyt na coś słodkiego? Zamiast batonika zjedz kilka suszonych jagód goji” – czytam i nie dowierzam. Owszem, jagody goji są d...