Zanim pojawiła się w moim życiu, nie potrafiłam zrozumieć miłości do dzieci tak bardzo, jak już chyba chciałam. Wśród moich znajomych potomka miała tylko jedna para, w rodzinie od zawsze byłam najmłodsza. Dziecko trzymałam w życiu dwa razy (raz przez przypadek :)) i wyglądałam przy tym trochę jak paralityk, czując się przy tym niewiele lepiej. Byłam chętna do zabawy, ale dłuższe przebywanie z maluchami wydawało mi się być męczące. I nagle dwa lata temu pojawiła się Ola. Wzruszam się niestety na potęgę i pamiętam, że tego dnia płakałam już od rana, gdy tylko mama przysłała mi wiadomość: "Ola się rodzi". Płakałam też przy pierwszym spotkaniu, właściwie to chyba przy pierwszych kilku spotkaniach, a moja miłość z każdym dniem przybierała większe rozmiary. Dziś nie wyobrażam sobie, żeby jej nie było. Jest najsłodszą pociechą każdego dnia i nawet jeśli ma humorki, wywołuje uśmiech na mej twarzy. Olunia jest bardzo ambitna i lubi kuchnię, dokładnie jak jej ciocia. Gdy była mała podpatrywała mamę w kuchni, teraz chętnie zaangażowała się w pieczenie pierników ze mną. Najbardziej spodobało jej się rozwałkowywanie ciasta, ale cała zabawa też chyba wydała się szalona, bo dziś (dwa dni po wypiekach) z radością podała mi pozostałe posypki i lukry i chyba liczyła na powtórkę z rozrywki. Polecam te zabawy wszystkim rodzicom i ich pociechom,  a jeśli jesteście zapracowani - oddajcie swe pociechy w ręce opiekuńczych ciotek - nic nie sprawi im większej radości!

pierniczenie z Aleksandrą

by on środa, grudnia 11, 2013
Zanim pojawiła się w moim życiu, nie potrafiłam zrozumieć miłości do dzieci tak bardzo, jak już chyba chciałam. Wśród moich znajomych p...

Dziś bez wywodów. Zbliżają się święta, atmosfera jest zewsząd wyczuwalna, ja stałam się strasznie rozleniwiona i dajmy na to przepracowana, niewiele mi się chce, ale na pewno skrobnę coś dla Was w następnym poście. Obiecuję też przepis oraz fotorelację z dzisiejszego pieczenia pierników z dwuletnią Olą. Ubierajcie się ciepło, buziaki!

przyprawa do piernika

by on poniedziałek, grudnia 09, 2013
Dziś bez wywodów. Zbliżają się święta, atmosfera jest zewsząd wyczuwalna, ja stałam się strasznie rozleniwiona i dajmy na to przepraco...