Z bicza strzelił, ledwo się zaczął, a już się kończy. Dwa tysiące czternasty. Dwanaście miesięcy - niby niewiele choć gdy przypomnę sobie miejsce w którym "byłam" w styczniu i spojrzę na miejsce, w którym stoję dziś, to słowo przepaść jest tu zdecydowanie zbyt skromne. Nieskromny będzie za to ten wpis, bo ostatnich dwanaście miesięcy życia, udowodniło mi, że jestem dużo lepszą i mocniejszą babą niż dotychczas myślałam i chwilowo moje ego jest może nawet zbyt do przodu.

To był zdecydowanie najlepszy rok mojego życia. Nigdy przedtem nie mogłam powiedzieć, że jestem aż tak szczęśliwą i spełnioną osobą, która jest w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. Choć w pierwszej połowie roku pojawiła się niezapowiedziana rewolucja, to z perspektywy czasu już wiem, że jeśli intuicja podpowiada że pora na wielki krok to jednak warto zaryzykować, zamiast kurczowo trzymać się bylejakości. Pozamykana w pewnych schematach i zniechęcona do życia ogólnie, czułam się jak roślinka, która po pracy zamyka się w czterech ścianach i właściwie niczego więcej nie potrzebuje. Nie chcę nawet myśleć co by było, gdybym w porę się nie ocknęła.

podsumowanie roku

by on wtorek, grudnia 30, 2014
Z bicza strzelił, ledwo się zaczął, a już się kończy. Dwa tysiące czternasty. Dwanaście miesięcy - niby niewiele choć gdy przypomnę s...

Najpiękniejsze życzenia spokojnych i smacznych Świąt Bożego Narodzenia! Świąteczne całusy!

Święta!

by on środa, grudnia 24, 2014
Najpiękniejsze życzenia spokojnych i smacznych Świąt Bożego Narodzenia! Świąteczne całusy!
groszek krem

Dziesięć godzin snu z małą przerwą; uczę się nie mieć wyrzutów o dłuższy relaks. Siłownia wciąga coraz bardziej, w pracy przedświąteczne szaleństwo, nie ma czasu na jedzenie, co dopiero na gotowanie. Na dodatek w poniedziałek trener sprawdzi moje wyniki i już drżę czy aby na pewno choć trochę tłuszczu zamieniłam w siłę. Po siłowni i krótkim, zimnym spacerze idealnym rozwiązaniem jest zupka. Krem z groszku daje radę, z pistacjowym pesto jeszcze bardziej, a prażone migdały to wiadomo, niebko, które kocham bardziej niż bardzo. 

Krem z groszku z pistacjowym pesto

500 gramów groszku ( ja użyłam taki z puszki )
szklanka bulionu drobiowego ( jest wystarczająco delikatny by nie zabić smaku groszku )
trzy łyżki mleka
garść startego parmezanu
łyżka pistacjowego pesto
garść płatków migdałowych
pieprz

Groszek wsypujemy do garnka podgrzewamy. Gdy będzie gorący, zalewamy bulionem, gotujemy. 
Zmniejszamy ogień, dodajemy pesto i parmezan. Dodajemy mleko, pieprzymy - nie dodajemy soli, pesto jest wystarczająco słone. Całość miksujemy i podgrzewamy jeszcze chwilę. Na suchej patelni prażymy płatki migdałów. Gdy będą rumiane, dodajemy do kremu. Opcjonalnie: krem możemy również posypać startym parmezanem. 

Nowy tydzień, nowe siły. Zapowiada się bardzo intensywnie, wrzucam więc kilka motywujących filmików na lepszy początek 
5 kroków do płaskiego brzucha


Poprzednia seria "5 kroków do płaskiego brzucha" cieszy się dużym powodzeniem, a im bliżej Sylwestra / świąt / randki / postanowień noworocznych, tym chętniej takich porad szukamy. Dziś więc druga partia - co zrobić by płaski brzuch przestał być wiecznym marzeniem a stał się rzeczywistością. Jeśli nie widziałeś więc pierwszej serii, spójrz tutaj: http://bazyliowymus.blogspot.com/2014/12/5-krokow-do-paskiego-brzucha.html



Minął rok, więc czas na "pierniczenie z Aleksandrą" część druga :) Pieczenie z takim słodziakiem daje wiele radości. "Ciociu czy mamy wszystkie składniki?", "mmmmmmmm, pachnie cudownie!", "czy już się upiekły?", radości z jej gadania nie zrozumie ktoś, kto nie miał do czynienia z takim maluchem. Ja polecam wszystkim, może choćby po to, by przed świętami poprawić rodzinne relacje? 



Zeszłoroczne pierniczenie znajdziecie tu : http://bazyliowymus.blogspot.com/2013/12/pierniczenie-z-aleksandra.html, w tym roku przepis okrojony o połowę, bo wychodzi z tego stanowczo za dużo roboty.



Składniki:
600 gramów mąki pszennej
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki sody 
125 gramów białego cukru
6 łyżeczek przyprawy do piernika ( przepis: http://bazyliowymus.blogspot.com/2013/12/przyprawa-do-piernika.html )
2 jaja (rozmiar M)
150 gramów margaryny
180 gramów miodu
50 mililtrów kwaśnej śmietany



Przepis:
1. Suche składniki (poza przyprawą) wsypać do miski, dokładnie wymieszać.
2. Dodać jajka, ponownie wymieszać.
3. W rondelku na najmniejszym ogniu rozpuszczamy margarynę, dodajemy przyprawę, miód oraz śmietanę i mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji. 
4. Zdejmujemy z gazu i czekamy aż przestygnie .
5. Masę powoli wlewamy do suchych składników, cały czas mieszając (nie używamy miksera, w zupełności wystarczy nam łyżka). 
6. Ugniatamy masę i rozwałkowujemy ciasto (na bardzo bardzo cieniutkie).
7. Za pomocą foremek wycinamy pierniczki.
8. Blachę wykładamy papierem do pieczenia.
9. Pierniki układamy na blasze i wkładamy na 8 minut do piernika rozgrzanego do 180 stopni.
10. Upieczone pierniki odstawiamy na chwilę, by się nie poparzyć a następnie przyozdabiamy wedle gustu - lukrem, posypkami... co kto woli. 
11. Dobrej zabawy!





pierniki - prosty przepis

by on poniedziałek, grudnia 08, 2014
Minął rok, więc czas na "pierniczenie z Aleksandrą" część druga :) Pieczenie z takim słodziakiem daje wiele radości. "...
5 kroków do płaskiego brzucha


5 kroków do płaskiego brzucha


Druga część zdjęć z III Oficjalnych Mistrzostw Polski Młodzików im. Pawła Szydły.

Zdjęć wyszło w sumie ponad 300, dlatego w sprawie pozostałych proszę o kontakt telefoniczny, przez maila bazyliowymus@gmail.com lub przez facebook: https://www.facebook.com/bazyliowymus podam adres i hasło do serwera na którym się znajdują.


III Oficjalne Mistrzostwa Polski Młodzików im. Pawła Szydły - fotorelacja część I


Po intensywnym weekendzie jestem tak absurdalnie zmęczona, że nie pamiętam już co się wczoraj działo. Za osiem godzin wstaję i już dawno powinnam spać, ale... 

"Nasza Klątwa"

by on poniedziałek, grudnia 01, 2014
Po intensywnym weekendzie jestem tak absurdalnie zmęczona, że nie pamiętam już co się wczoraj działo. Za osiem godzin wstaję i już d...


W sobotnie poranki nie mam za dużo do powiedzenia, więc może przejdźmy od razu do śniadania. Nie wiem czy to jest fit, ale myślę że tak. Można się tym najeść, a przynajmniej jest smacznie i zdrowo. Udanej soboty, tak tak tak!

fit śniadanie

by on sobota, listopada 29, 2014
W sobotnie poranki nie mam za dużo do powiedzenia, więc może przejdźmy od razu do śniadania. Nie wiem czy to jest fit, ale myślę że ...

Dziś koktajl na wolą weekendową chwilę w ten jesienno-zimowy czas.

KOKTAJL Z CYNAMONEM

Składniki:
dwa banany
200 ml mleka
łyżeczka cynamonu
pół łyżeczki zmielonego kardamonu
dwie łyżki powideł śliwkowych 

Wszystkie składniki umieszczamy w jednym naczyniu, miksujemy. 
Udanego weekendu!


jesienny koktajl

by on piątek, listopada 21, 2014
Dziś koktajl na wolą weekendową chwilę w ten jesienno-zimowy czas. KOKTAJL Z CYNAMONEM Składniki: dwa banany 200 ml mleka ...
pesto


Na Bazyliowym Musie nie może zabraknąć bazylii, a jak nie może braknąć bazylii, to i nie może braknąć pesto. Dziś więc przepis na pesto bazyliowe - idealny sos, do idealnego makaronu, ale i świetną alternatywę dla masła na kanapkach - te posmarowane na zielono, z mozzarellą i świeżym pomidorem... bajeczka!

przepis na pesto

by on czwartek, listopada 20, 2014
Na Bazyliowym Musie nie może zabraknąć bazylii, a jak nie może braknąć bazylii, to i nie może braknąć pesto. Dziś więc przepis na pe...


...a dziś o czytaniu i nieczytaniu wcale. Mówią, że „czytanie jest dla umysłu tym, czym gimnastyka dla ciała”, a jak wiadomo, jesteśmy z roku na rok bardziej leniwi, a gimnastyki unikamy jak ognia, bo przecież spocone ciało jest passe i co nie tylko. Jak podają naukowcy 34 procent Polaków z wykształceniem wyższym przyznaje, że w ciągu ostatniego roku nie przeczytało ani jednej książki, a więc czytamy mało, albo wcale. Dane te niespecjalnie zaskakują – wystarczy się rozejrzeć, dookoła sami wykształceni, a jednak o głąba nietrudno. Kultura czytania ze smutkiem zanika. Optymistycznie wierzę, że skoro dotarłaś/eś do tego zdania, należysz do garstki osób, które jednak zawyżają średnią i sięgają po więcej niż tylko program telewizyjny. Dziś więc skupię się na stronach, które w ostatnim tygodniu zrobiły na mnie szczególne wrażenie.



"Gdyby Bóg była kobietą, nigdy by nie pozwoliła, żeby się tyło po jedzeniu, nigdy nie byłoby takiego czegoś jak te suki kalorie." 

No i jest już po północy, więc idę spać dumna. Dziś zamiast czipsów i coli przed snem, były tylko ćwiczenia, sałatka i herbata zielona. Tak niewiele, a tak wiele. Radość.




Miało być o miejscach, które odwiedzam regularnie od dawna, które wielbię i z którymi łączą mnie wspomnienia liczne, ale kolejne klimatyczne miejsca w Krakowie, powstają jak po deszczu grzyby i zamiast chodzić po starych sprawdzonych kątach, trafiłam do kilku nowych perełek. Dziś więc część pierwsza wypocin z cyklu „klimatyczne miejsca w Krakowie”, idealne na plotki, randki i turystyczne schadzki.



Cóż. Zamęczam się koktajlami i smakiem kokosowych wiórków, codziennie i obsesyjnie, tak bardzo bardzo, że innym wychodzi uszami, lecz mnie nie, na szczęście. Koktajl z mlekiem kokosowym zapycha, pozwala nie myśleć o smażonym boczku czy kolejnej paczce czipsów, dzięki czemu chudnę ( a przynajmniej nie tyję - tak to sobie tłumaczę ). Koktajl jest wegański, więc jeśli tylko lubicie te smaki, to jest odpowiedni dla każdego. Wieczorami jest to rozwiązanie idealne, nie-wieczorami też.

koktajl z mlekiem kokosowym

by on poniedziałek, listopada 03, 2014
Cóż. Zamęczam się koktajlami i smakiem kokosowych wiórków, codziennie i obsesyjnie, tak bardzo bardzo, że innym wychodzi uszami, lec...

Dziś polecam dokument Mathiasa Mezlera. Dokument o kimś, kto choć nie był z mojej rodziny, miał na nią ogromny wpływ.
Krzysztof Gogolewski, nauczyciel który na moje "nie dam rady", odpowiedział "dasz". Dałam.
http://wtkplay.pl/video-id-547-takich_nauczycieli_juz_nie_ma

Są takie dni, gdy jedyne co możesz zrobić, to rozłożyć się wygodnie na kanapie, gapiąc w telewizor i popijać rarytas zaopatrzony w mocny procent. To jest ten dzień. Ja, granat z martini bianco i "Bez tajemnic". Nie najlepiej, ale jutro już na pewno się uśmiechnę.


granaty z alkoholem

by on czwartek, października 30, 2014
Są takie dni, gdy jedyne co możesz zrobić, to rozłożyć się wygodnie na kanapie, gapiąc w telewizor i popijać rarytas zaopatrzony w mocny ...



Jak już wybija pierwsza w nocy i nie śpię, to pisanie o jedzeniu jest czymś w rodzaju walki z  szatanem i każdorazowo ów walkę przegrywam. W nocy chce mi się jeść dosłownie zawsze, najchętniej coś niezdrowego - pizza? - o tak! - czipsy? - jeszcze lepiej! - makaron? - niebko! i tak w kółko, kółeczko, a z dżinsów nie wchodzę już chyba w żadne i codziennie powtarzam sobie, że będę ćwiczyć dużo i sumiennie, a nie zawsze jednak starcza mi czasu i siły. Dziś więc "fit zupka", choć na pewno siostra dietetyczka uświadomi mnie, że z fit to ma wspólnego tyle co nic. No ale...warzywa są? Są. Białko jest? Jest. Śmietany brak? Brak. No to prawie fit... czy się mylę?

piknatna fit zupka

by on środa, października 29, 2014
Jak już wybija pierwsza w nocy i nie śpię, to pisanie o jedzeniu jest czymś w rodzaju walki z  szatanem i każdorazowo ów walkę pr...


Co tu dużo mówić - 8 listopada w Krakowie, Michał Chudecki zgarnie kolejną wygraną. Dziś więc na Bazyliowym Musie zdjęcia ze sparingów - dokument ciężkiej pracy, potu i poświęcenia w drodze do celu. 



Wczorajsza pożegnalna "walka" Andrzeja Gołoty, z założenia nie miała być wisienką na torcie jego wieloletniej kariery. Nikt nie oczekiwał cudów, ale jeśli chodzi o emocje i boks, to wolę chyba oglądać nawet zaczepki popieprzonego Briggsa, który chyba jednak podstawiony, pobiegnie za Kliczko na koniec świata. Tym czasem kolejny klub, kolejne próby, kolejne zdjęcia. Fotografia sportowa za każdym razem wydaje mi się trudniejsza i niestety coraz bardziej wydaje się być nie do opanowania. No ale. Oczywiście wielkie DZIĘKUJĘ za pomoc w realizacji i otuchę - jeszcze wierzę, że kiedyś nauczę się robić zdjęcia niczym Michael Sterling. 


Czerwony Smok Poznań

by on niedziela, października 26, 2014
Wczorajsza pożegnalna "walka" Andrzeja Gołoty, z założenia nie miała być wisienką na torcie jego wieloletniej kariery. Nikt n...


Programy typu talent show, zwróciły moją uwagę dopiero, gdy mój poprzedni partner chłonął je jeden za drugim z wielką radością na twarzy. Nie stałam się wielką fanką, w końcu jak wiadomo, fanką telewizji również nie jestem, ale skoro już coś tam leci, to i czasem na to popatrzę. W eliminacjach do polskiej edycji "Mam Talent" zachwyciła mnie grupa uchodźców z Czeczeni, ale hitem ostatnich dni jest też ten zdolniaszek. Krótko, zwięźle i na temat, czyli takie tam przed snem. Śpijcie dobrze i dużo się uśmiechajcie.

...na śniadanie

by on środa, października 22, 2014
Programy typu talent show, zwróciły moją uwagę dopiero, gdy mój poprzedni partner chłonął je jeden za drugim z wielką radością na tw...
koktajl malinowo bananowy

I tyle. ;)

Niedziele są leniwe. W niedzielę leży się wygodnie do trzynastej w bezruchu i ogląda powtórki głupich programów w telewizji. Albo i nie. Każdy jeden to motywacja do działania. Niekoniecznie "od jutra". I pamiętaj: dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. 


cinnamon rolls


Bułeczki cynamonowe z białą czekoladą i migdałami

Cynamonowe miłości są nieodłącznym elementem jesieni. Wczoraj, gdy w szale nerwów o mało nie wymordowałam połowy świata, okazały się zbawienne. Popijane ciepłym mlekiem z kokosowym syropem, będą strzałem w dziesiątkę, polecam bardziej niż bardzo, szczególnie na długie jesienno-zimowe wieczory. 

bułeczki cynamonowe

by on sobota, października 18, 2014
Bułeczki cynamonowe z białą czekoladą i migdałami Cynamonowe miłości są nieodłącznym elementem jesieni. Wczoraj, gdy w szale ...

W niedzielny poranek nie chce się nawet stać przy garach i robić, choćby naleśników z nutellą, które na śniadanie były by jak znalazł. W niedzielny poranek piję więc koktajl z ostatnich w tym roku słodkich, miękkich gruszek, które w połączeniu z otrębami, nasycą lepiej niż niejeden, spory posiłek.

koktajl z gruszką

by on niedziela, października 12, 2014
W niedzielny poranek nie chce się nawet stać przy garach i robić, choćby naleśników z nutellą, które na śniadanie były by jak znalazł....
ewa chodakowska

O moim wielkim podziwie dla Pani Chodakowskiej pisałam już kiedyś. Nie korzystam z Jej treningów, ale znam przynajmniej rzeszę kobiet, które dzięki nim wstały z łóżka i zaczęły się ruszać. Wielka piątka dla kogoś, kto potrafił rozbujać naszych rodaków, nawet jeśli co drugi wykwalifikowany trener przyzna, że jej ćwiczenia są niepoprawne. W tej leniwej niedzieli, podaję więc linki do filmów, bo może one Wam też pomogą i zmobilizują - jeśli nie do ćwiczeń, to przynajmniej do zmiany spojrzenia na siebie.

Niedziela z Chodakowską

by on niedziela, października 12, 2014
O moim wielkim podziwie dla Pani Chodakowskiej pisałam już kiedyś. Nie korzystam z Jej treningów, ale znam przynajmniej rzeszę kobiet,...


Gołowkin - Rubio zbliża się wielkimi krokami, następny weekend będzie więc petardką. Tym czasem trochę mniej niż zza oceanu, ale też super hiper extra - w Środzie Wielkopolskiej dziewczyny i chłopaki spisują się na medal. Sami zobaczcie. 



Na jesieni bywa różnie. Humory zmienne w ciągu godziny, raz dobrze, innym razem jeszcze lepiej, czasem bardzo źle i na nie, choć płaczliwie na szczęście nie bywa. W październikowe wieczory można tęsknić za latem, siedzieć na balkonie pod kocem i wspominać, lub gapić się w czerwone liście i czuć ducha zbliżającej się zimy. Można też leżeć wygodnie, wstając tylko raz na czas, do lodówki szybkim krokiem i tym samym do łóżka, z powrotem, z kolejnym rozgrzewającym talerzem lub kubkiem przyjemności. 

waniliowe lody z malinami

by on wtorek, października 07, 2014
Na jesieni bywa różnie. Humory zmienne w ciągu godziny, raz dobrze, innym razem jeszcze lepiej, czasem bardzo źle i na nie, choć pła...

Na Dzień Chłopaka samych smaczności.



"Szósty (siódmy?) dzień tygodnia jest świętem zakupów kobiet i rozpalonych gejów. Bar Florian specjalnie z tej okazji serwuje wolne miłym kelnerkom, a za bar wstawia obślinione wzrokiem kobiet męskie ciacha. Leci "Umbrella", jeden z Holendrów śpiewa. Ja piję cappuccino, przeglądam modowe magazyny i cieszę się dniem. 22 stopnie dają przyzwolenie na nieprzyzwoicie krótką kieckę i nieplanowo dobry humor. Lepkie czekoladowe ciasto, udane zakupy, odpoczynek, tysiące planów, przemyśleń. "

domowa granola

by on wtorek, września 30, 2014
"Szósty (siódmy?) dzień tygodnia jest świętem zakupów kobiet i rozpalonych gejów. Bar Florian specjalnie z tej okazji serwuje ...


To już tak chyba jest, że każdy kolejny okres podsumowania działalności bloga, jest też dla mnie podsumowaniem kolejnego okresu mojego życia. Ostatni rok był dla mnie bardzo ważnym ( banał - każdy był bardzo ważnym ), a wakacyjne miesiące przewartościowały moje życie i poukładały je od nowa. Z każdą kolejną chwilą zmienia się cały mój świat i choć nie zawsze jestem na czasie z tymi zmianami, to z ręką na sercu mogę przyznać, że ostatnie miesiące mimo absurdalnego przepracowania, były najlepszymi miesiącami mojego życia. Spełniło się mnóstwo wyczekanych marzeń, a życie pokazało, że każdy cel jest możliwy do zrealizowania, wystarczy tylko bardzo chcieć i każdego dnia sobie o tym przypominać. 

Idą zmiany.

2 rocznica bloga

by on piątek, września 26, 2014
To już tak chyba jest, że każdy kolejny okres podsumowania działalności bloga, jest też dla mnie podsumowaniem kolejnego okresu mojeg...

Września hit - figi. W każdej postaci uwielbiane, lekko podpiekane z miodem brzmią idealnie. Dziś w wersji śniadaniowej lub jak kto woli deserowej czyli z naturalnym jogurtem i prażoną gryką.

deser z figami

by on środa, września 24, 2014
Września hit - figi. W każdej postaci uwielbiane, lekko podpiekane z miodem brzmią idealnie. Dziś w wersji śniadaniowej lub jak kto wo...

muffinki



To nie był najłatwiejszy i najlżejszy weekend mojego życia, ale nic nie dzieje się bez przyczyny a wszystko ma jakiś cel. Zajadam więc muffiny z bananami i masłem orzechowym, uśmiecham się więc mocno, choć jestem potwornie zmęczona, czytam artykuły o "extra formie" i zbieram siły na kolejny tydzień, poziom hard. Damy radę!

MUFFINY z bananami i masłem orzechowym

Składniki:
250 gramów mąki pszennej
50 gramów ziarna amarantusa
2 jaja rozmiar L
150 ml oleju
2 łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
100 gramów cukru
3 łyżki masła orzechowego
2 duże banany

muffiny bananowe

1. Do miski wsypujemy mąkę, ziarno amarantusa, proszek do pieczenia, sól i cukier.
2. Dolewamy olej, dodajemy jajka i masło orzechowe, mieszamy.
3. Banany kroimy w bardzo drobną kostkę, dodajemy, ponownie mieszamy.
4. Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni. 
5. Papilotki napełniamy ciastem do wysokości 3/4.
6. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na 25 minut.


muffinki bananowe


...i jeszcze przepis, idealny na idealne śniadanie późnym popołudniem po nieprzespanej nocy. 
Podpiekane figi w miodzie podawane na grzankach z grillowanym serem - fajnie brzmi, nie? ;-)

Składniki:
- 2 dojrzałe świeże figi
- 150 gramów sera typu camembert ( lepszy byłby pewnie kozi, ale nie miałam akurat w domu, a lenistwo wygrało z pójściem do sklepu )
- mini bagietka pszenna
- miód
- orzechy włoskie
- rukola



Figi nacinamy od góry, wsuwamy do nich orzechy włoskie. Polewamy lekko miodem i zapiekamy w piekarniku rozgrzanym do ok 160 stopni.
Na patelni "typu grill" podsmażamy ser.
Bagietkę rozcinamy, układamy na niej zgrillowany, rozpływający się ser, z na nim rozcięte plastry fig. Ponownie polewamy miodem, całość zajadamy w towarzystwie rukoli. I ukochanej osoby, o tak! :)


grzanki z figami

by on poniedziałek, września 08, 2014
...i jeszcze przepis, idealny na idealne śniadanie późnym popołudniem po nieprzespanej nocy.  Podpiekane figi w miodzie podawane na g...