W ostatnich dniach media zasypują nas zdjęciami iście królewskich ( a nawet iście ohydnych ) ukraińskich wnętrz. Moje serce podbił łazienkowy śmietnik ze złota - nie wiem czy się śmiać czy płakać, choć oczywiście są gusta i guściki, co kto woli. Ja dajmy na to wolę gruszki z migdałami. Grzechem jest na okrągło wspominać, że uwielbiam to, ale jak tu nie wspominać, kiedy co rusz pojawia się nowa okazja do połączenia tych dwóch smaków i stworzenia jednego, idealnego? Do tej zupy podchodziłam dwa razy - za pierwszym razem wyszła bardziej selerowa, za drugim było już czuć w niej gruszki. Wszystko zależy bowiem od ich gatunku. Za pierwszym razem wykorzystałam owoce gruszy pospolitej, za drugim, te podłużne, o chropowatej fakturze - niestety zabrakło mi wiedzy, może ktoś z Was zna ich nazwę i napisze w komentarzu - będę wdzięczna. Na szczęście oba gatunki są łatwe do rozróżniania. Zupka ( jak to zupka ) jest łatwa do zrobienia i poradzi sobie z nią każdy laik. Przechodzę więc raz dwa do przepisu, bo pogoda za oknem naprawdę wzywa do wyjścia.  Przed Wami krem gruszkowo - selerowy! Kiss!


KREM GRUSZKOWO - SELEROWY

Składniki:

500ml wody
4 bardzo słodkie gruszki
1 duży seler
1 większa biała cebula
Mały kawałek świeżego imbiru
Trzy duże garście płatków migdałowych
Rozmaryn
Sól pieprz - do smaku
Łyżka oliwy do smażenia



Przepis:

W średniej wielkości garnku rozgrzewamy oliwę.

Obieramy i kroimy cebulę ( byle jak, byle szybciej ) i wrzucamy do rozgrzanego garnka.

Podsmażamy na najmniejszym ogniu.

Seler obieramy, kroimy na mniejsze części, dorzucamy do podsmażonej cebuli.

Imbir ścieramy na tarce ( NIE obieramy go ze skórki !!! ), dodajemy do garnka.

Gruszki kroimy na mniejsze części, wrzucamy na suchą, teflonową patelnię i prażymy aż się zarumienią.

Gruszki posypujemy płatkami migdałowymi i jeszcze chwilę trzymamy na ogniu.

Zrzucamy do garnka z rozmiękniętym selerem. Dodajemy trochę rozmarynu ( najlepiej gałązkę świeżego ), mieszamy.

Całość zalewamy wodą i blendujemy.

Doprawiamy, gotujemy jeszcze kilka minut, ponownie miksujemy i rozlewamy do miseczek.

Opcjonalnie: można posypać uprażonymi płatkami migdałów lub niewielkimi grzankami.

Muzyka na dziś : Lombard - Gołębi puch



krem gruszkowo - selerowy

by on poniedziałek, lutego 24, 2014
W ostatnich dniach media zasypują nas zdjęciami iście królewskich ( a nawet iście ohydnych ) ukraińskich wnętrz. Moje serce podbił łazi...
Dzisiejsze wspólne robienie pizzy ( choć przyznaję, że byłam tu stroną raczej niezbyt aktywną bądź nieaktywną w pełni - przymus ) było super hiper ekstra w kosmos i na sto dwa. Polecam wszystkim i dobrej nocy.. i tygodnia tak smacznego jak wspomniana pizza! Cmok smok!

pizza party

by on poniedziałek, lutego 17, 2014
Dzisiejsze wspólne robienie pizzy ( choć przyznaję, że byłam tu stroną raczej niezbyt aktywną bądź nieaktywną w pełni - przymus ) było su...

Po szalonym weekendzie przyda się koktajl na wzmocnienie. Tradycyjnie już: wszystkie składniki miksujemy. Wypijamy duszkiem i zbieramy się na siłownię. Dobrej niedzieli koty!

Muzyka na dziś : joss stone - love

koktajl na wzmocnienie

by on niedziela, lutego 16, 2014
Po szalonym weekendzie przyda się koktajl na wzmocnienie. Tradycyjnie już: wszystkie składniki miksujemy. Wypijamy duszkiem i zbieramy...


Nie istnieje chyba drugie, tak rozreklamowane święto, lecz każda okazja świętowania w wyborowym towarzystwie... pysznych rogalików jest okazją dobrą do wykorzystania. W Walentynki opuszczamy więc myśli o dietach, kaloriach i wszelkich ograniczeniach i w te pędy gnamy do kuchni przygotować walentynkowe śniadanie, lub jeśli nie zasilamy grona szalonych singli, podsuwamy pomysł ukochanemu / ukochanej i czekamy grzecznie w ciepłym łóżku, aż owe śniadanie również się w nim pojawi. 



Składniki:
4 świeże rogale
250 gramów mascarpone
3 łyżki wiórków kokosowych
garść słodkich winogron
świeżo zaparzona kawa


1. Winogrona myjemy i przecinamy na pół.
2. Mascarpone zasypujemy wiórkami kokosowymi, mieszamy.
3. Rogale przecinamy, "obkładamy" ( to chyba po poznańsku? :) ) przygotowanym serkiem, dekorujemy winogronami.
4. Parzymy pyszną kawkę.
5. Całość zabieramy do łóżka.

 


lemoniada rukolowa

Królowa zima chwilowo zniknęła, ale i tak co rano mam niedobór sił, by z rozmachem wstać i podbić świat. Znalazłam dziś coś nietuczącego, co ożywia i odżywia - koktajl oczyszczający. Mam nadzieję,
że ta lemoniada z rukolą, w ciągu kilku najbliższych dni zmieni moje nastawienie i doda energii, bo ta z pewnością bardzo mi się przyda. Tym czasem wrzucam przepis i uciekam do wanny - zmęczenie bierze górę i choćbym chciała napisać Wam coś miłego, nie będę już dziś w stanie. Trzymajcie się ciepło,  całusy!

koktajl oczyszczający


Koktajl oczyszczający - przepis:

Składniki:
dwie mandarynki
jedna duża cytryna
jedna limonka
100 ml wody
dwie - trzy duże garści świeżej rukoli



1. Z limonki i cytryny wyciskamy sok.
2. Mandarynki obieramy.
3. Wszystkie składniki wrzucamy do naczynia i "blendujemy".




lemoniada rukolowa