Niby to proste, wszyscy trąbią, że szczęście zależy od nas i takie tam. Mądre książki uginają księgarniane regały, trochę to czytasz i trochę już wiesz, ale jakby nic nie zmieniasz, bo i po co, przecież napisał to na pewno jakiś optymista z Ameryki, który o naszych realiach nie ma pojęcia. Nie zastanawiasz się więc nad przyczyną swoich stanów, a na poprawę humoru kupujesz kolejne buty / kieckę / grę na playa / wybierz właściwe i chwilowo jest jakby lepiej. Potem powracasz szybciutko do utartych schematów i oto jesteś - Ty który ma zawsze trudniej, Ty któremu wiatr piaskiem w oczy, Ty pokrzywdzony. Przecież tak bardzo pracujesz nad swoim szczęściem, a jednak Ci się nie trafia. Gdzie robisz błąd?


Cokolwiek napiszę, będzie to za mało. Wielki głos i ja w debiucie. Pierwszy przeprowadzony przeze mnie wywiad ukazał się w marcowym FreshMagu. Wielki człowiek, wielki mistrz, wielki Marek Dyjak.

Jego życie to gotowy materiał na film. Choć z wykształcenia jest hydraulikiem z „normalną” pracą nigdy nie było mu po drodze. Pracownik szklarni, dobrze zapowiadający się pięściarz, ochroniarz domu Beaty Kozidrak - żadne zajęcia nie potrafiły zatrzymać go na dłużej. Śpiewał, a jego śpiewaniu zawsze towarzyszyła wódka. Nieśpiewaniu też. Został bezdomnym, ekskluzywnym alkoholikiem i upadł na samo dno. Gdy powiesił się na drzewie, lekarz stwierdził zgon. Próba samobójcza okazała się być jednak nieudaną, a w konsekwencji po czasie odmieniła jego życie. Powstał i robi to, co potrafi najlepiej - śpiewa. Wielki artysta, Marek Dyjak. 

Marek Dyjak - wywiad

by on poniedziałek, marca 16, 2015
Cokolwiek napiszę, będzie to za mało. Wielki głos i ja w debiucie. Pierwszy przeprowadzony przeze mnie wywiad ukazał się w marcowym Fre...


Mała rzecz, a cieszy Emotikon smile
W najnowszym numerze ELLE Polska zdjęcie Bazyliowego Musu!



Długo zastanawiałam się jak opisać to miejsce. Nie potrafiłam dobrać słów i ruszyć z kopyta. W ostatnim jednak czasie, ilekroć ktoś dzwoni i pyta " gdzie zjeść? ", odpowiadam "w Nowej Sytuacji". W świecie pełnym chłamu, gdzie fala informacji zalewa kolejną informacji falę, wynajdywane smaczne miejsca, są niczym perełki, wisienki na kolorowym torcie. Nowa Sytuacja jest takim właśnie miejscem - niepozorne, ciężkie do zauważenia i przez większość kojarzone raczej z wieczorną "imprezownią" niż dobrym jedzeniem. Błąd. Dawid - szef kuchni potrafi wprowadzić w obłęd, sprawić że na jedzenie spojrzysz inaczej. Regularnie zmieniane menu, gwarantuje comiesięczną podróż przez nowe smaki. Podróż, którą natychmiast zapragniesz powtórzyć. Kuchenna ekipa sama robi przetwory, a nawet zrywa produkty z krzaka, jak np dziką różę zbieraną, gdy jeszcze było zimno.



Dostałam czystą kartkę, ołówek, długą noc i wolną rękę. „Skrobnij coś o jedzeniu” rzucone na zachętę i tysiące pytań w mej głowie, o tym jak pasję do jedzenia przelać na papier, by jej odbiór był kompletny. Od czego zacząć; uzależnienia od słodyczy czy miłości do sztuki mięsa? O drugiej w nocy weny brak. Drepczę leniwie do lodówki, ciepłe tosty z zimnym masłem i domową konfiturą, grzybki w occie, niewielka porcja kremu z kukurydzy. Wciągam wszystko łapczywie, pomysłów nie przybywa. Dlaczego jedzenie w nocy zawsze lepiej smakuje?

FreshMag - część pierwsza

by on niedziela, marca 08, 2015
Dostałam czystą kartkę, ołówek, długą noc i wolną rękę. „Skrobnij coś o jedzeniu” rzucone na zachętę i tysiące pytań w mej głowie, o ...


Weekendowe lenistwo, szybka sałata, boks, przemyślenia i relaks.

Sałatka z grejpfrutem:

sałata lodowa - pół główki
ser feta - 100 gramów
słonecznik - 50 gramów
duży grejpfrut - połówka
ogórek surowy - połówka
seler naciowy - gałązka
oliwa z oliwek
czarny sezam

Sałatę rozrywamy na małe kawałki.
Polewamy oliwą, mieszamy.
Seler, ogórek i grejpfrut myjemy i drobno kroimy.
Dodajemy do sałaty.
Ser feta kruszymy, dorzucamy.
Słonecznik prażymy na suchej patelni ( NIE na dużym ogniu ), również dokładamy.
Mieszamy.
Całość posypujemy czarnym sezamem.

sałatka z grejpfrutem

by on niedziela, marca 08, 2015
Weekendowe lenistwo, szybka sałata, boks, przemyślenia i relaks. Sałatka z grejpfrutem : sałata lodowa - pół główki ser feta - 100...

Są czasem takie dni, gdy zamykam się w domu, włączam głośno muzykę, "wchodzę do kuchni", zaszywam się, wyciszam i gotuje. W jednym z tych dni, włączyłam najgłośniej "like a prayer" i śpiewając wraz z Madonną ( a raczej drąc się w niebo głosy) przygotowałam taką oto polędwiczkę wieprzową. 

Polędwiczka marynowana w musztardzie z czerwoną porzeczką z kaszą gryczaną z pietruszkowym pesto i grillowanymi marchewkami


polędwiczka wieprzowa

by on poniedziałek, marca 02, 2015
Są czasem takie dni, gdy zamykam się w domu, włączam głośno muzykę, "wchodzę do kuchni", zaszywam się, wyciszam i gotuje. W j...