śniadaniowy koktajl

Takie dni ma każdy z nas, niektórzy nawet codziennie. Budzisz się i wiesz, że nie jesteś w stanie zjeść śniadania, że apetyt jakby wyjechał na urlop, a Twój przełyk nie jest gotów na kolejne partie, choćby najlepszego posiłku świata. Śniadanie w płynie, takie jak dzisiejszy koktajl z mango to jedyne rozwiązanie, które wtedy przychodzi mi na myśl, tym prostsze teraz, gdy stragany uginają się pod tonami słodkich owoców. 

Śniadaniowy koktajl z mango

Składniki:
dojrzałe mango
banan
niewielki kawałek imbiru
150 ml wody

Imbir ścieramy na tarce ( NIE obieramy go ).
Owoce obieramy.
Wszystkie składniki umieszczamy w wysokim naczyniu.
Zalewamy wodą.
Miksujemy.

śniadaniowy koktajl


śniadaniowy koktajl z mango

by on piątek, lipca 31, 2015
Takie dni ma każdy z nas, niektórzy nawet codziennie. Budzisz się i wiesz, że nie jesteś w stanie zjeść śniadania, że apetyt jakby wyje...

Startujemy z zapowiedzianą akcją - SEXY PUPA W 30 DNI. Już na początku zgaszę Wasz entuzjazm - jeśli całe życie nie robicie nic innego, niż wpieprzanie słodyczy zapijanych colą, to te 30 dni nie zamieni Waszych pupek w tyłek Jen Selter. JEDNAK jeśli nie zrobicie pierwszego kroku, by coś z tym zrobić, Wasze tyłeczki będą wkrótce wyglądać jak ten z najgorszego snu, gdzie cellulitu macie więcej niż powodów radości, a pokonanie drogi do lodówki, przyprawia o zadyszkę. To może być Wasz pierwszy krok do lepszej siebie lub ostatni szlif do wymarzonej pupy. Bez względu na wszystko - GWARANTUJĘ, że wykonując wszystkie ćwiczenia, zapewnicie sobie sporo pozytywnych zmian i na pewno będziecie bardzo zadowolone z faktu, że podjęłyście się tego zadania.

ZACZYNAMY walkę o lepszy tyłek!

MOJE PODSUMOWANIE AKCJI I EFEKTY: akcja-sexy-pupa-podsumowanie
POTRZEBNY CZAS: conajmniej 30 minut dziennie
CZAS TRWANIA AKCJI to miesiąc


DO KOGO SKIEROWANA jest akcja?

sexy pupa w 30 dni

by on środa, lipca 29, 2015
Startujemy z zapowiedzianą akcją - SEXY PUPA W 30 DNI.  Już na początku zgaszę Wasz entuzjazm - jeśli całe życie nie robicie nic...

Ten wpis musiał się tu w końcu pojawić. TOP 10 - inspirujące profile na INSTAGRAMIE - instamaniaczka nie byłaby sobą, gdy w końcu o tym nie wspomniała. Od insta ( przyznaję z lekkim zażenowaniem ) zaczynam dzień. To pierwsze, co oglądam nim otworzę dobrze oczy. Instagram zastępuje mi trochę budzik, pobudza umysł do wysiłku. To takie proste - przesuwasz kciukiem, klikasz serduszka pod najlepszymi. Dziś polecę moje ulubione profile - inspirujący ludzie na Instagramie, tacy, których lubię podglądać, obserwować, klikać. Zaczynamy!


No i jest: UPAŁ

...i jak już upał, to się nic nie chce. Nie chce się pracować, gotować, sprzątać, jeździć mpk, stać w korkach, chodzić na siłownię i nawet siedzenie w domu, wydaje się być okrutnie nieatrakcyjne. Upał gdy jest, to i grill, piwko, opalanko, totalny relaks i leżakowanie nad wodą. Co by nie wiało nudą, że z grilla tylko śląska, trzeba rozejrzeć się i sprawdzić, co jest topem wśród topów i co z grilla da smak, jakiego wcześniej się nie znało. No i tak w tym roku prym wiodą warzywa, bo wszyscy teraz na dietach; bezglutenowych, wegańskich, wegetariańskich i jakich tam jeszcze. Grillowane karczochy, bakłażan z tahini i soczewicą, faszerowane pieczarki portobello, cukinia z parmezanem i sosem czosnkowym, a na koniec creme de la creme: szparagi z grilla, najlepiej w szynce parmeńskiej, dla tych co jednak przed mięskiem się nie wzbraniają. Dla nich również grillowane ryby – pstrąg w sosie  imbirowym, łosoś w cytrusach, dorada z bazyliowym musem. Na deser jeszcze ciepłe banany z miodem i orzechami oraz szaszłyki z mango i ananasem, a na zdrowszą popitkę – chłodnik. Choć litewski nigdy nie będzie passe, to ten z melonem, ogórkiem i miętą, jest już milej widziany, podobnie gazpacho.

Wszystkie te smaki, można by wymieniać bez końca, ale nie o tym, dziś być miało. Miało być o tym, byście w dni ciepłe, letnie, gorące, słuchając dobrej muzyki w najlepszym towarzystwie, odpowiedzieli sobie na pytanie: kiedy ostatni raz w moim życiu był czas, by spróbować czegoś nowego? Jak często zamykam się w swoich schematach i nie próbuję wyjść poza nie? To może być z pozoru bzdura, jak metamorfoza odwiecznie nudnej fryzury, ale i zmiana pracy ze znienawidzonej na wymarzoną. Skok ze spadochronem, kurs krawiecki, wycieczka stopem przez Europę? Może warto pomyśleć, zaryzykować i zrobić coś, czego dotychczas nie mieliście odwagi zrobić. Być może lato, to pora dobra na zmiany, próby szukania lepszej drogi dla siebie, odkrywania czegoś, co dotychczas było „nie dla mnie” - swoją drogą ciekawe skąd się wie, że coś jest nie dla nas, skoro dotychczas się tego nie próbowało? Nie ograniczajcie się, wypocznijcie na słońcu, nabierzcie nowej siły i zacznijcie działać. Spróbujcie czegoś nowego. Choćby tylko nowego dania z grilla.

Cały materiał ukazał się w magazynie FRESHMAG - numer 45 LIPIEC / SIERPIEŃ 
Facebook: https://www.facebook.com/freshmagazine
WWW: http://freshmag.pl/

FRESHmag lipiec-sierpień

by on czwartek, lipca 23, 2015
No i jest: UPAŁ ...i jak już upał, to się nic nie chce. Nie chce się pracować, gotować, sprzątać, jeździć mpk, stać w korkach, cho...



Podobny przepis był już razy sto, a przynajmniej kilka. Makaron w sosie pomidorowym uwielbiam i uwielbiałam, właściwie nie znam powodu, dla którego miałoby się to zmienić. To takie "moje danie", bardzo proste, a jednak zawsze wkładam w nie całe serce. Nie ma możliwości, by komuś nie smakował - dzieci uwielbiają, babki mówią że "fit, bo dużo warzyw i nie na śmietanie", faceci najedzeni. Żyć nie umierać. Do tego jest to przepis wyjątkowo prosty - wykonywałam go w czasach, gdy nie potrafiłam przyrządzić prawie niczego. Myślę więc, że idealny dla laików, jak i dla całej reszty. Nie przedłużając - makaron w sosie pomidorowym.

SKŁADNIKI:

250 gramów ulubionego makaronu
5 dojrzałych pomidorów
50 gramów szynki włoskiej
ząbek czosnku
połówka cebuli
łyżka oliwy
garść startego sera - typu parmezan
kilka listków świeżej bazylii

PRZEPIS:

1. Pomidory nacinamy, tak by delikatnie rozciąć skórkę.
2. Umieszczamy w wysokim naczyniu / garnku.
3. Zalewamy wrzątkiem, odstawiamy.
4. Kroimy drobno szynkę i cebulę.
5. Wyciskamy czosnek.
6. W dużym garnku gotujemy mocno posoloną wodę.
7. Sparzone pomidory obieramy ze skórki.
8. Na rozgrzaną patelnię wrzucamy szynkę.
9. Po minucie zalewamy oliwą, dodajemy czosnek i cebulę.
10. Makaron wrzucamy do wrzącej wody, gotujemy al dente.
11. Gdy cebula lekko się zeszkli dodajemy pomidory - można je przedtem pokroić na mniejsze kawałki.
12. Zmniejszamy ogień i dusimy, aż całość zrobi się papką.
13. Opcjonalnie możemy dolać 200 ml przegotowanej wody do sosu.
14. Makaron odcedzamy, dorzucamy do sosu, mieszamy.
15. Dodajemy bazylię, posypujemy serem.


chleb bez mąki

Kupuję go bardzo rzadko, praktycznie wcale. W pobliżu nie mam dobrej piekarni, albo jeszcze jej nie odnalazłam. Chleb z ziaren lubię bardzo, ale nigdy wcześniej go nie przygotowywałam. Jest tak sycący, że wystarczy ukroić dwie solidne skibki ( kromki :)), by się nim najeść. To dobra alternatywa dla osób takich jak ja - osób, których śniadanie musi być naprawdę spore - inaczej nigdy nie będę najedzona. 


CHLEB Z ZIAREN BEZ MĄKI

Składniki:

płatki owsiane - 200 gramów
płatki żytnie - 200 gramów
otręby granulowane - 100 gramów
masło - trzy łyżki
miód - trzy czubate łyżki
słonecznik łuskany - 70 gramów
pestki dyni - 70 gramów
żurawina suszona - 2 łyżki
ciepła woda - 1,5 do 2 szklanek

chleb z ziaren


DZIEŃ PRZED:

1. Masło doprowadzić do temperatury pokojowej.
2. Wszystkie suche składniki umieścić w jednej misce.
3. Dodać masło, miód.
4. Dokładnie wymieszać.
5. Zalać ciepłą wodą.

RANO:

6. Ponownie zamieszać.
7. Przełożyć do "keksówki".
8. Rozgrzać piekarnik do 180 stopni.
9. Piec ok 40 minut.
10. Po wyciągnięciu odstawić do przestygnięcia - wiem, że to trudne, ale istnieje ryzyko, że chleb się pokruszy - zresztą na pewno mnie nie posłuchacie i sami to zobaczycie.


chleb bez mąki

chleb z ziaren bez mąki

by on środa, lipca 22, 2015
Kupuję go bardzo rzadko, praktycznie wcale. W pobliżu nie mam dobrej piekarni, albo jeszcze jej nie odnalazłam. Chleb z ziaren lubi...


1. W czasach licealnych, sprzedałam na Półwiejskiej ( ścisłe centrum Poznania ) obcemu facetowi buty, które miałam na swoich stopach - wierzyłam w zapewnienia o "zakładzie z kolegą", choć dziś ten zakład, wydaje mi się być wątpliwym. 

2. Jak nastolatka pojechałam na weekend do Krakowa, gdzie spontanicznie doszłam do wniosku, że jeśli znajdę dziś pokój na wynajem, przeprowadzę się. Udało się, zostałam na kilka ładnych lat.

3. Nie wyobrażam sobie życia bez cukru.

4. Mieszkając w Holandii, codziennie przygotowywałam posiłki dla cenionej drużyny piłkarskiej, nie do końca zdając sobie sprawę z ich popularności.

4. Nie obejrzałam chyba żadnego, znanego filmu, ze Shrekiem na czele. W dzieciństwie kochałam "Czarownice z Eastwick", film, który nawet jeśli był kiedyś znany, to dziś nikt już tego nie pamięta. Moim ulubionym jest natomiast "Bracia Kliczko" - widziałam go ( nie przesadzając ) co najmniej 500 razy i bez zająknięcia mogłabym zostać jego lektorem.

5. Mam asymetryczne pieprzyki na dłoniach i miniaturowy pieprzyk w kształcie serca na prawej piersi.

6. Moim mężem będzie Anthony Joshua. O ile w porę to przeczyta i nabierze ochoty, by mnie poznać. 

7. Chciałabym, by na moim pogrzebie grali "Non, je ne regrette rien" Edith Piaf.

8. Nie używam słowa "jarzyny", bo mimo 27 lat nauki, nie jestem w stanie zapamiętać i odróżnić "jarzyn" od "jeżyn". Nie potrafię również wymówić słowa "frankfurterka".

9. Uwielbiam chorizo, czereśnie i Malibu z oranżadą gruszkową.

10. Nie palę papierosów, choć relaksuje mnie, gdy ktoś pali je przy mnie.

11. Z każdym kolejnym rokiem życia, uważam je za bardziej udane.

12. Nie mam prawa jazdy. Właściwie nie znam powodu, dla którego miałabym je zrobić. Nie znam się na samochodach - nie wiem nawet jakie auto mają moi rodzice. Jeśli miałabym inwestować w motoryzację, zainwestowałabym w skuter - Vespa Piaggio w kolorze kości słoniowej. Koniecznie z wielkim kaskiem w kolorowe motywy.

13. Studiowałam filozofię, choć zainteresowała mnie dopiero po ukończonych studiach.

14. Nigdy nie odnajdę w sobie zrozumienia, dla ludzi, których nadrzędną wartością są pieniądze oraz dla tych, którzy każdego dnia zrzucają winę na cały świat, za swoje beznadziejne życie, nie robiąc przy tym nic, by je zmienić.

15. Wiem, że ten wpis jest niemądry, ale przecież lubimy czytać rzeczy niemądre. Więcej bazyliowych głupot TUTAJ


koktajle


Przepisy na koktajle - jak pokazują statystyki szukacie ich bardzo często. Dobry koktajl zastąpi posiłek, słodką przekąskę, pobudzi apetyt i sprawdzi się na śniadanie, gdy macie tylko kilka sekund, by coś sobie przygotować. Dziś podsumowanie koktajlowej akcji - blisko trzydzieści przepisów. Koktajle były na blogu ostatnio bardzo często, więc dziś wszystkie przepisy warte uwagi, znajdziecie właśnie w tym wpisie. 

KOKTAJLE IDEALNE NA ŚNIADANIE



z owsianką, na płaski brzuch:




KOKTAJLE NA UPAŁY



ZIELONE KOKTAJLE





- lemoniada rukolowa:


KOKTAJLE ROZGRZEWAJĄCE:




POZOSTAŁE:












przepisy na koktajle

by on niedziela, lipca 19, 2015
Przepisy na koktajle - jak pokazują statystyki szukacie ich bardzo często. Dobry koktajl zastąpi posiłek, słodką przekąskę, pobudzi ...
koktajl na śniadanie


Idealny koktajl śniadaniowy, to właśnie ten. Sycący, pełen witamin, orzeźwienia. Po wypiciu mam wrażenie, że od razu jestem zdrowsza. Dodatek syropu klonowego, sprawi że "nakarmisz" największego niejadka - a więc jest również idealny, zdrowy posiłek dla dzieci.

KOKTAJL ŚNIADANIOWY

Składniki ( z reguły podaję składniki na koktajl dla jednej - dwóch osób, tym razem podaję proporcje na porcję na cały dzbanek ):

- dojrzałe awokado
- dojrzałe mango
- dwie morele
- trzy kiwi
- dwie łyżki syropu klonowego ( jeśli chcecie uniknąć dodatkowych kalorii, opuście ten podpunkt, gdyż nie jest to konieczne - ja dodałam ze względu na moją małą kuchareczkę, która jak to dzieci, lubi słodkie ) 
- 1,5 szklanki wody

koktajl na śniadanie


1. Awokado rozcinamy na pół, wyciągamy pestkę.
2. Za pomocą łyżki wydłubujemy miąższ, umieszczamy w dzbanku.
3. To samo robimy z mango.
4. Morele myjemy, rozcinamy na ćwiartki, dodajemy.
5. Kiwi obieramy ze skórki, dodajemy do pozostałych owoców.
6. Całość polewamy syropem i zalewamy wodą.
7. Miksujemy.

koktajl na śniadanie

koktajl śniadaniowy

by on sobota, lipca 18, 2015
Idealny koktajl śniadaniowy, to właśnie ten. Sycący, pełen witamin, orzeźwienia. Po wypiciu mam wrażenie, że od razu jestem zdrowsza. ...

Kompoty kocham najbardziej, cukier niewiele mniej. Słodki kompot bez cukru, będzie idealną alternatywą, dla wiecznie nadprogramowych kalorii. Choć stewia, którą znamy, ma ponoć niewiele z "prawdziwą stewią", to jednak po nią właśnie sięgam przy robieniu takich kompotów. Tym razem wybrałam ten z rabarbarem i granatem. Wy możecie wybrać jaki chcecie. Wersja rabarbarowa z cukrem tutaj: http://bazyliowymus.blogspot.com/2013/06/kompot-z-rabarbaru.html

video


KOMPOT BEZ CUKRU

Składniki:
- rabarbar - kilogram
- granat - połówka dużego lub jeden mały
- woda - 2 litry
- stewia suszona - duża garść
- suszona ostra papryczka - 3 sztuki
- limonka - jedna

1. Limonkę myjemy, kroimy na ćwiartki.
2. Granat przecinamy, wydłubujemy pestki.
2. Rabarbar dokładnie myjemy, ucinamy "brzydkie" końcówki. Kroimy na mniejsze kawałki.
3. Owoce zalewamy wodą, dodajemy pokruszoną papryczkę, limonkę i stewię.
4. Gotujemy do momentu aż woda zawrze, ściągamy z gazu i czekamy aż przestygnie.