Często pytacie o sprzęt, z którego korzystam, obciążeń jakie mam w domu i wszystkiego tego, co może przydać się podczas treningu bez wychodzenia z domu. Skorzystałam więc z okazji przetestowania nowej maty szwedzkiej marki Sissel.  Matę testowałam regularnie podczas rozciągania przez blisko miesiąc. Pamiętam, że kiedy sama zaczynałam trenować, wydawało mi się, że ani mata, ani zakładanie butów butów, nie są mi potrzebne podczas treningów w domu. BŁĄD. Prosta droga do zniszczenia stawów to właśnie zaniedbywanie ich w taki sposób. Jeśli więc jesteś początkującym, PAMIĘTAJ że warto poświęcić trzy minuty, by lepiej przygotować się do treningu. 

TEST MATY DO ĆWICZEŃ

by on czwartek, marca 31, 2016
Często pytacie o sprzęt, z którego korzystam, obciążeń jakie mam w domu i wszystkiego tego, co może przydać się podczas treningu bez wy...

 (zdjęcie: Jaga.Kraupe) 

To miał być czas, w którym to podzielę się z Wami wieścią o mojej super formie, a wręcz zaleję Was uwielbieniem dla swej nienagannej postawy i rzeźbie rodem z ...z .... z czegokolwiek. Prawda jednak zawsze wypłynie i fakt jest jeden, że aby wrzucić dziś zdjęcie tyłem, które znajdziecie w tym tekście, musiałam je przeciąć wpół, bo z moich bioder mimo całego trudu, nadal wylewa się tłusta, żenująca maź. 
koktajl maca

Zainspirowana przepisami Mauricza z dzisiejszego (?) Dzień Dobry TVN, od rana tęskniłam za koktajlem z mlekiem kokosowym. Sproszkowany korzeń maca, banany, mleko kokosowe i inne cuda, które miały mnie pobudzić do życia i dodać energii ( od wczoraj mam takie zakwasy, że nawet nie chciało mi się wstać, by zrobić kawkę ;)) Cudem, ale się udało, więc polecam szczególnie wszystkim tym, którzy marzą właśnie o kawie i drzemce, jednocześnie ziewając :)

koktajl z korzeniem maca

by on czwartek, marca 24, 2016
Zainspirowana przepisami Mauricza z dzisiejszego (?) Dzień Dobry TVN, od rana tęskniłam za koktajlem z mlekiem kokosowym. Sproszkowany...

Fotorelacja z Międzypaństwowego Meczu Bokserskiego Juniorów Polska-Ukraina.


Ostatnia prosta. Jak to zwykle bywa - pod koniec akcji jest nas już tylko garstka, większość odpadła już dawno w przedbiegach i tylko części uda się ukończyć. Jeśli więc nadal tu jesteś - gratuluję. Mam nadzieję, że pochwalisz się efektami - czekam na bazyliowymus@gmail.com lub przez media społecznościowe. Cała akcja jak zwykle tutaj: płaski brzuch na wiosnę.

PS. Jeżeli trafiłaś/eś tutaj pierwszy raz, koniecznie sprawdź porady rozpisane na początku akcji - bez ruchu i diety te ćwiczenia Ci nie pomogą. Mogą pomóc wyrzeźbić Ci ciało, ale jeśli jesz jak przysłowiowy prosiak i nie ruszasz się nic poza tym to po prostu nie spalisz tego, co hodujesz przy pępku od dawien dawna.



Zmiany zmiany zmiany. Na blogu powoli zaczyna działać nowy szablon i choć jest jeszcze kilka szczegółów do dopracowania, czuje się na tyle senna, że ostatnim ziewem piszę dla Was post na poniedziałek :) Nie mogłam sobie odmówić - od kiedy wrzuciłam to zdjęcie na insta, wszyscy pytacie o to, co to właściwie jest. "Przepis", a raczej pomysł na to śniadanie / deser jest jak zwykle bardzo prosty. Na pewno już coś podobnego tutaj było, no ale to są tak smaczne rzeczy, że nigdy nie potrafię ich sobie odmówić. 

fit deser z mango

by on poniedziałek, marca 14, 2016
Zmiany zmiany zmiany. Na blogu powoli zaczyna działać nowy szablon i choć jest jeszcze kilka szczegółów do dopracowania, czuje się na...

Nie wiedziałam jak nazwać sałatkę, która jest taką witaminową bombą, stąd tytuł posta "prosta zdrowa sałatka - przepis". No ale, przejdźmy do rzeczy. Chorowali wokół mnie ostatnio prawie wszyscy, a ja odpukać trzymam się mocno. Za dwa tygodnie ruszam z sezonem biegowym, więc nie mogę sobie pozwolić na tak fatalną formę z jaką zakończyłam poprzedni sezon. Działam. Wcinam witaminy, jem zdrowe rzeczy, trenuję. Mimo iż to nie jest najłatwiejszy okres mojego życia i codziennie stoję przed nowym wyzwaniem, nie poddaję się. Pamiętam, że stać mnie na więcej niż przypuszczam, powtarzam to sobie każdego dnia i rzeczywiście codziennie się w tym utwierdzam.



Tydzień siódmy, czas start... Dajecie radę? Mój brzuch zaczyna być twardzielem. Przyznaję, że wystarczyłoby żebym spaliła resztki tłuszczu i będzie cacy. Dziś rano patrząc w lustro widziałam, że jest tak, jak chciałabym żeby było. Nadal kombinuję z treningami, ale specjalnie dla Was kolejny zestaw na kolejny tydzień! Trzymam kciuki!

Link do całej akcji: płaski brzuch na wiosnę


...gdyby to było proste, nie powstałby ten wpis. No ale powstanie. Mimo wielu treningów, ogólnej aktywności fizycznej i braku hot dogów, burgerów, czegoś tam jeszcze w jadłospisie, cellulit powrócił. Owszem, nie wyglądam jak ta tak zwana pomarańcza, ale jak już stanę pod światło i patrzę na uda, to aż mną trzęsie ze wstydu. Trochę sobie odpuściłam ( ale tylko TROCHĘ ) i już jest. Łatwiej chyba poderwać Hugh Granta niż pozbyć się tego cholerstwa. No ale do rzeczy, bo to jednak już początek marca, a więc nim ziewnę przyjdzie wiosna, a nim się obejrzę będzie lato, a przecież tak ja jak i Wy chcemy na pewno dobrze wyglądać. A cellulit mimo promowania rozmiaru  "plus size" jest nie tylko szkaradny, ale i niebezpieczny. No więc trzy dwa jeden...DZIAŁAMY!

Jak się pozbyć cellulitu?

by on czwartek, marca 03, 2016
...gdyby to było proste, nie powstałby ten wpis. No ale powstanie. Mimo wielu treningów, ogólnej aktywności fizycznej i braku hot dogó...
obiad z brązowym ryżem

Nazwałam to danie "SAŁATKA Z BRĄZOWYM RYŻEM", choć to nie do końca prawda. Właściwie to nawet wcale, bo z sałatą ma on wspólnego tyle, co dodatek rukoli - niewielki zresztą. No ale. Podawać to możecie na ciepło, ale i na zimno, bo wtedy smakuje równie dobrze. 

Takie dania są potrzebne, szczególnie gdy odkrywasz, że jednak małe odpuszczanie i kilka wizyt w cukierni i oto cellulit powrócił. Walczysz, znowu walczysz. O lepsze ciało, o zdrowsze jelita. Cokolwiek. Choćby wolny czas, bo przecież danie zrobione z rozpędem na dwa dni, zaoszczędzi mnóstwo czasu i energii, a posiłek zapakowany do plastikowego pudełeczka, będzie idealny, gdy dopadnie Cię głód. Starasz się i nie odpuszczasz. Może tym razem się uda i dopniesz swego. A może nie. Jedno jest pewne; jeśli na swojej drodze do jeszcze lepszej sylwetki sięgniesz po to danie, to przynajmniej zjesz coś, co jest przepięknie smaczne. I nie ma cukru. Uff.


Zaczynamy szósty tydzień akcji PŁASKI BRZUCH. Mam nadzieję, że dalej dajecie radę i się nie poddajecie. Mi przeszedł już kryzys, o którym wspominałam tydzień temu, ale niestety jak się okazuje nie jestem maszyną i nie dam rady dłużej łączyć na sto procent akcji, crossfitu, treningu z kettlami i biegania, ale nie wyłączam się w pełni i działam - wiosna już wkrótce - walczymy!

Plan na wszystkie dni, w których nie ma ćwiczeń - ruch. Starajcie się go zwiększyć do maksimum i ograniczyć kalorię. Nie będę tego rozpisywać na każdy kolejny tydzień, ale wierzę, że o tym pamiętacie.



Tak, wiem, zima to nie pora na maliny. Jednak naprawdę czuję, że muszę, potrzeba mi witamin, takich naturalnych, prosto z owoców, warzyw. Wiem, że o każdej porze możemy znaleźć setki produktów, które nam ich dostarczą, ale jakoś tak się głupio nauczyłam, że zawsze letnie owoce jakoś bardziej kojarzą mi się ze zdrowiej. Nie przedłużając...

Koktajl wzmacniający:

- bardzo duża garść malin ( jeśli nie ma wyjścia to mrożonych )
- sok jabłkowy świeżo robiony 100 ml
- jagody goji - 2 łyżki  - ja użyłam tych z Bulk Powders - KLIK KLIK
- banan
- woda 50 ml

Przepis: 

1. Banana obieramy, kroimy na mniejsze kawałki.
2. Dodajemy jagody goji.
3. Zalewamy wodą i sokiem.
4. Blendujemy.

Pozostałe przepisy na koktajle tutaj: przepisy na koktajle


koktajl wzmacniający

by on wtorek, marca 01, 2016
Tak, wiem, zima to nie pora na maliny. Jednak naprawdę czuję, że muszę, potrzeba mi witamin, takich naturalnych, prosto z owoców, warz...