książki, które polecam w czerwcu


Co jakiś czas polecam Wam lektury godne uwagi, ale w maju naprawdę nie miałam zbyt wiele czasu, by czytać i wyszukiwać kolejnych, ciekawych propozycji. Dziś nadrabiam i polecam Wam trzy pozycje, ale za to takie, które powinny naprawdę zaspokoić Waszą ochotę na czytanie.

Andrzej Polan - Doradca Smaku




Biszkopt z buraka z truskawkami, brokuły smażone z orzechami, naleśniki z wędzonym twarogiem... wystarczy kilka przepisów, by wiedzieć, że chce się mieć taką książkę w domu. Andrzej Polan jest bardzo dobrze znanym Polakom szefem kuchni, wszyscy kojarzą go choćby z telewizji. Dopracowane przepisy, wyczucie, odpowiednio skomponowane smaki...to wszystko znajdujemy tutaj, w książce Doradca smaku 3. Książka zawiera przepisy prostsze ( dla dosłownie każdego ) i te "trudniejsze" ( których nie każdy się podejmie, choć w gruncie rzeczy dałby sobie z nimi radę), a każdy z nich uzupełniony jest o zdjęcie. Książka zawiera też czterdzieści dodatkowych przepisów, a więc naprawdę jest w czym wybierać. Moim faworytem są gruszki w szynce dojrzewającej, pudding z kaszy manny ze smażoną chałką i truskawkami, oraz pasztet z wątróbki z karmelizowanym jabłkiem. Jeśli więc oglądaliście Andrzeja Polana w porannej telewizji, bądź mieliście możliwość wypróbowania jego dań i chcielibyście upichcić coś podobnego, koniecznie sięgnijcie po tę książkę!



Naomi Moriyama - Japonki nie tyją i się nie starzeją


O Japonkach i ich stylu życia napisano już wiele. Nie bez przyczyny wiele z ich codziennych nawyków, jest tak rozsławionych i godnych naśladowania. Kolejną pozycje opisujące ich nawyki, zalewają rynek, a jedną z godnych polecenia nowości, jest książka "Japonki nie tyją i się nie starzeją", a więc pozycja poruszająca tematy interesujące pewnie większość kobiet. W książce Naomi Moriyama znajdziecie sekrety kuchni Japonek, które wyjaśnią Wam dlaczego "nie tyją i się nie starzeją", oraz szereg trików, które możecie sprawdzić na sobie, by szybko cieszyć się efektami, o których dotychczas tylko marzyliście. Na kolejnych stronach znaleźć można proste przepisy do zastosowania w swojej kuchni, oraz obszerne wyjaśnienie, dlaczego to właśnie ten przepis jest godny uwagi. Książka pokazuje jak bardzo różnią się nasze style gotowania, nasze podejście do jedzenia, a przede wszystkim nasze smaki - jajecznica z cukrem - czy ktoś z Was taką przyrządza co rano? Wśród wszystkich przepisów moi faworyci to: zupa z groszkiem cukrowym, smażony kurczak po tokijsku, oraz tempura z warzyw i krewetek. Brzmi pysznie, prawda?




Piotr Żyłka, Jan Kaczkowski - Życie na pełnej petardzie czyli wiara, polędwica i miłość


Nie wiem jak to się stało, że wcześniej niewiele wiedziałam o księdzu Kaczkowskim. Kojarzyłam go trochę z telewizji, ale nie wiedziałam nic szczególnego ani o jego działalności, ani o jego poglądach. Na trop księdza Kaczkowskiego trafiłam, gdy ten już nie żył, a ja któregoś razu przez przypadek odsłuchałam wywiad przeprowadzony z księdzem przez Łukasza Jakóbiaka. Zatkało mnie.


Kaczkowski był człowiekiem szczerym, odważnym i żyjącym po swojemu. Chorując na glejaka, potrafił się śmiać sam z siebie, a przede wszystkim żyć, choć początkowo jego wyrok brzmiał: "ostatnie pół roku życia". Nie położył się, by umrzeć, działał - przeciwstawiał się kościołowi, prowadził hospicjum, jeździł "żebrać" prowadząc msze święte w kolejnych zakątkach kraju. Niepoprawny optymista, otwarty na ludzi - tak wiernych, jak i niewiernych, sam oddany bezgranicznie Bogu i swoim ideałom - taki był ksiądz Jan. Żadna recenzja nie odda wzruszenia, które towarzyszy czytaniu tej książki - książki wywiadu, którego podjął się Piotr Żyłka. Polecam bardziej niż bardzo.



4 komentarze:

  1. Jajecznika z cukrem...? Hmm... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za polecanki. Prawdę mówiąc zainteresowałaś mnie wszystkimi;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za polecanki. Prawdę mówiąc zainteresowałaś mnie wszystkimi;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zainteresowałanir lektura życia na pełnej petardzie, jestem ciekawa punktu widzenia księdza. Całkiem serio

    OdpowiedzUsuń