Fotorelacja z zeszłotygodniowych bokserskich treningów w Legia Fight Club

PS. Pakując się w ciągu trzech minut na spontaniczny wypad do Warszawy, nie ogarnęłam odpowiedniego sprzętu, przez co zdjęcia są słabe. Mam jednak nadzieję, że (świetna!) forma chłopaków, zmotywuje chociaż jednego lenia, by wstać z kanapy i ruszyć na trening. Mnie zmotywowała.


Zastanawiałam się co napisać we wstępie do tego tekstu. Mogłabym wspomnieć o tym, że Maciej był pierwszym pięściarzem, z którym przeprowadziłam wywiad i że dziś, zaledwie rok po tamtej rozmowie, jego kariera znacznie przyspieszyła, a eksperci nabrali respektu do jego nazwiska. Mogłabym też dodać, że w swej ostatniej, trudnej walce, zamykając usta niedowiarkom, pokazał że jego pewność siebie jest uzasadniona. Mogłabym napisać o sparingach, na które leci właśnie do Melbourne. Jednak nie. Maciej jest po prostu bardzo fajnym kolesiem z godnym pozazdroszczenia poczuciem humoru. Myślę, że daleko zajdzie, bo jest szalenie ambitny i jeszcze bardziej pracowity. Fajnie, żebyście o tym przeczytali. Tylko tyle i aż tyle. O boksie i nie tylko - Maciej Sulęcki.

Szukasz kolejnych argumentów, by zostać w domu na kanapie? Mycie naczyń wydaje Ci się być ciekawsze od treningu? Pomyśl o wszystkich tych, którzy właśnie dziś pokonali swojego lenia. Pomyśl o tym, że przekraczanie swoich magicznych barier, wznosi Cię na wyższy poziom. W końcu pomyśl o wszystkich tych, którzy choćby chcieli, to po prostu nie mogą. No i o tym, że nawet ci, którzy nie mogą, też wbrew logice trenują. Nierzadko są nawet lepsi od Ciebie. 

Fotorelacja: 17. PKO Maraton Poznań

Wszystkim uczestnikom szalenie gratuluję - jesteście niesamowici!

Kolej na olej! Dziś 10 powodów, by pokochać oleje - zarówno w kuchni, jak i w łazience. O cudownych właściwościach, zdrowych tłuszczach, słabszym PMS'ie, pozbywaniu się pryszczy i cudownym smaku oleju konopnego - o olejach, że oh i ah - czas start!


Raz dwa trzy, pora na treningowe podsumowanie września!

Cóż, jak zwykle się nie udało, ale cały czas lecę do przodu. Wrzesień był dla mnie katorgą - pracowałam praktycznie w czterech miejscach na raz, jestem niedospana, niewypoczęta, lekko marudna i wcale nie tak bogata, jakbym chciała, ale nadal jestem pozytywnie nastawiona i to się raczej nie zmieni. Zmotywowana jak zawsze, mimo jesiennej pogody, daję radę, choć wiem, że mogłoby mi się chcieć dużo bardziej.