2016: podsumowanie roku


Oto czas na wielkie podsumowanie roku; spełnionych obietnic, zrealizowanych postanowień, porażek i sukcesów, inspiracji, radości, oraz smutków. W kilku słowach i wielkim skrócie. Szczerze i od serca, z niepoprawnym uśmiechem i wielkim optymizmem. Mój dwa zero jeden sześć.

2016

Filmy roku: 

Warsaw by night 
Niczego nie żałuję. Edith Piaf
Bracia Kliczko -  nadal oglądam go przynajmniej raz w tygodniu

Książki roku: 

Krzysztof Stanowski - Stan Futbolu 
Ksiądz Jan Kaczkowski  - Życie na pełnej petardzie

Płyta roku:

Muzyka z filmu Warsaw by night - gdybym paliła papierosy, to nagminnie przy tej płycie

Smaki roku:

Odżywka białkowa mięta-orzech z Bulk Powders
Jeleń podawany w  restauracji Rycerskiej w Poznaniu


Kobiety roku:

Joanna Przetakiewicz - wielka klasa, wielka inspiracja
Maja Ostaszewska
Martyna Wojciechowska

Mężczyźni roku:

Zbigniew Boniek - cóż, obejrzałam i przeczytałam chyba wszystkie wywiady, które z nim przeprowadzono i chyba nikt, tak jak on, nie przychodzi mi tu i teraz do głowy

Anthony Joshua - wzbudza mój wielki podziw, nie tylko dlatego, że wygląda jak wygląda i pięknie śpiewa, ale przede wszystkim dlatego, że jest wzorem sportowca, na którego wystarczy spojrzeć, by mieć ochotę na trening

Sukces roku:

Mimo wszystko się nie złamałam i nie wróciłam do pracy na etacie, dzięki czemu, choć pracuję 365 dni w roku, mam bardzo komfortowe warunki pracy i nie muszę wstawać na określoną godzinę ( co w moim przypadku równa się więcej niż szczęście )

Porażka roku:

Nie wystartowałam w maratonie.

Smutek roku:

Śmierć babci, z którą nie zdążyłam się pożegnać.

Szef roku:

Krzysztof Chudecki 

PS. Krzyśku, jeśli kiedyś to przeczytasz, to dziękuję, że uwierzyłeś we mnie, zaufałeś mi bezgranicznie i pozwoliłeś się rozwinąć. Współpracuję i współpracowałam w życiu z wieloma wspaniałymi ludźmi, ale żaden z nich, nigdy Tobie nie dorówna.

Mądrości roku:


"Człowiek, który zgadza się ze wszystkimi, nie jest godzien tego, by ktokolwiek zgadzał się z nim"

"Żeby coś osiągnąć, musisz wiedzieć co"

"Jeżeli będzie iść tylko w słoneczne dni, nigdy nie dojdziesz do celu"

Optymistyczny akcent roku:

Gdy robiłam wpis "Podsumowanie roku - najlepsze zdjęcia na Instagramie", byłam zaskoczona, że to wszystko działo się w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy. Często narzekam, że niewiele się dzieje, a później analizuję kolejne tygodnie swojego życia i zastanawiam się, jak to możliwe, że byłam w stanie przeżyć tak dużo, tak mocno i tak dobrze. Spotkało mnie w tym roku wiele niespodzianek i choć nie spełniłam jakichś noworocznych postanowień, to nie ma tego złego. Coś, co jeszcze rok temu wydawało mi się niezbyt możliwe do osiągnięcia teraz, dziś wydaje mi się być "małym mikim". Cieszę się, że otaczam się ludźmi, którzy wierzą we mnie, często bardziej niż ja sama, choć przecież nie mam problemu z tym, by w siebie wierzyć. Ten rok nie był dla mnie łatwy z wielu względów, a jednak rzeczywiście udowodniłam sobie, że nie ma takich sytuacji, z których nie jestem w stanie wyjść obronną ręką. 

Moje plany na 2017:

Moje plany na kolejny rok są dość szalone i choć niektóre z nich, wydają mi się być jeszcze niemożliwe do zrealizowania, to jednak zaufam swojej głupocie i zrobię wszystko, by je zrealizować. Jest za wcześnie, by pisać o niektórych z nich, ale już w lutym, prawdopodobnie zdecyduję się na wielki przewrót i ... ;)  To, co na pewno chciałabym osiągnąć, a o czym już dziś mogę pisać, to:

1. Zdobyć kolejną Koronę Polskich Półmaratonów.

2. Przebiec maraton.

3. Zrobić rzetelny wywiad z byłym piłkarzem Lecha Poznań, oraz co najmniej jeden wywiad z pięściarzem spoza Polski.

4. Zapisać się na pole dance.

5. Jeszcze bardziej odizolować się od ludzi, którzy swoją toksyczną naturą, hamują mój rozwój i zabierają mi mój cenny czas.

6. Nauczyć się wstawać wraz z pierwszym budzikiem ( a nie pięćdziesiątą ósmą drzemką ).

7. ... oraz przestać odkładać coś na później ( szczególnie mycie naczyń )

8. Kupić sobie nowy telewizor ( a stary zanieść do muzeum ;))

Podsumowanie:

Jestem przekonana, że to będzie udany i szalony rok. Życzę więc sobie, bym potrafiła docenić każdy dzień swojego życia. To banał, ale większość z nas tego nie potrafi. Wam natomiast życzę, byście cieszyli się wszystkim tym, co Wam się przytrafia, oraz nie byli zamknięci na szczęście, które Was spotyka. Każdego dnia spotykają nas cuda, wystarczy je zauważyć. 


4 komentarze:

  1. Życzę powodzenia w nowym roku w realizacji planów, punkt 5 dobrze napisany, też się muszę odizolować od toksycznych ludzi! Swoją drogą nie oglądałam ,,Warsaw by night", ale skoro polecasz, to chyba czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. średnio znam się na filmach, żeby nie przyznać że nawet bardzo słabo, ale mi się podobał :)

      Usuń