Marta Płóciennik

Wierzę w niemożliwe i sięgam po to z lubością. Nie odstawiam słodyczy, by mieć kratę na brzuchu, ale szukam zdrowszych zamienników i regularnie się ruszam, by nie ważyć stu kilogramów. Z szalenie zakompleksionej dziewczyny, zmieniłam się w pewną siebie, wesołą babkę. Na co dzień jem dobre rzeczy, dużo gotuję, biegam, trenuję pole dance, oglądam boks i szukam pozytywów tam, gdzie inni ich nie widzą.


Jeśli szukasz tutaj porad w stylu "odstaw gluten, nabiał, słodycze, węgle i ruszaj się sto godzin dziennie", na pewno ich nie znajdziesz. Jeśli jedzenie czekolady sprawia Ci życiową przyjemność, jedz ją z rozkoszą. "Wszyscy umrzemy, nie wszyscy żyjemy" - Ty żyj i wyciskaj to życie jak cytrynę, bo nigdy nie wiesz czy jutro się nie skończy. 

O blogowaniu opowiadałam między innymi na spotkaniu cyklu "Kobieta Warta Poznania", o którym przeczytasz TU. Z kolei we WPISIE z okazji czwartych urodzin bloga, pisałam o tym, jak powstał Bazyliowy Mus i dlaczego z bloga kulinarnego, zamienił się w miszmasz, z którym dziś masz do czynienia.